Reklama

Niedziela w Warszawie

Akt wandalizmu w parafii na Białołęce

W nocy z 9 na 10 października doszło do aktu wandalizmu w parafii św. Szczepana Pierwszego Męczennika na warszawskiej Białołęce - poinformował w mediach społecznościowych proboszcz parafii ks. Marek Paska.

Wierni z tej parafii w ostatnim czasie przeżywali pierwsze misje święte. "To także dni w których dziękujemy Panu Bogu za 10 lat istnienia wspólnoty parafialnej. Nasza kaplica stała się miejscem modlitwy, uświęcenia, budowania wspólnoty ludzkiej i duchowej. Z przykrością pragnę poinformować, iż w nocy z piątku na sobotę (9 – 10 października) fronton naszej kaplicy został zniszczony przez zamieszczenie wulgarnych napisów. Ubolewamy nad faktem, że miejsce święte stało się przedmiotem wandalizmu" - napisał ks. Marek Paska.

Kapłan dodał, że wierni trwają na modlitwie za sprawców tego czynu. "Ufamy, że dobro które rodzi się w sercach wiernych przeżywających misje jest większe od wszelkiej nieprawości, która ma swoje przejawy w takich aktach" - podkreślił duchowny, który załączył zdjęcie przedstawiające akt wandalizmu na teranie parafii św. Szczepana Pierwszego Męczennika. Napisy z uwagi na wulgarne i obraźliwe treści, celowo zasłonięto na fotografii. Sprawa została zgłoszona policji.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piontkowski o dewastacji gmachu MEN: to była zaplanowana akcja wandali

To nie był akt desperacji, tylko zaplanowana akcja wandali - podkreślił w środę minister edukacji Dariusz Piontkowski, w czasie konferencji przed gmachem MEN, na którym w nocy wypisano farbą m.in. hasło "moje dziecko LGBT plus".

Podczas briefingu prasowego przed wejściem na dziedziniec gmachu MEN Piontkowski poinformował, że dzień wcześniej o godz. 23 trójka zamaskowanych osób dokonała aktu wandalizmu na budynku, który zajmuje szczególne miejsce w historii Polski, gdzie męczeni byli przez gestapo polscy więźniowie i który przetrwał wojnę, jako jeden z nielicznych w Warszawie.

Na murach napisano imiona Wiktor, Michał, Kacper, Zuzia, Dominik, a także "moje dziecko LGBT plus". Sprawców Piontkowski nazwał idiotami i barbarzyńcami. "Ci, którzy niszczą zabytki, są po prostu barbarzyńcami" - zaznaczył.

"Mamy zdjęcia z monitoringu, które pokazują, że ta trójka zrobiła to z pełną premedytacją. Nie był to akt desperacji, wzburzenia emocjonalnego, tylko zaplanowana akcja" - wskazał szef MEN.

Dodał, że usunięcie napisów będzie kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych, o ile w ogóle będzie możliwe. "Mamy nadzieję, że policja jak najszybciej złapie tych wandali, a sąd ich przykładnie ukaże tak, aby kolejni barbarzyńcy nie niszczyli budynków zabytkowych, o szczególnym miejscu w naszej tradycji" - powiedział Piontkowski.

Zapytany, dlaczego jego zdaniem doszło do dewastacji, odparł, że może się domyślać, ale na razie żadnych oficjalnych informacji nie ma.

Na uwagę dziennikarki, że napisy dotyczą nastolatków, którzy popełnili samobójstwo z powodu homofobii, Piontkowski odpowiedział pytaniem: "czy każda śmierć powinna być według pani zamanifestowana na budynku?". "Ja uważam, że trzeba w sposób cywilizowany komunikować swoje poglądy i swoje pretensje" - stwierdził.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec, Dorota Stelmaszczyk

kmz/ dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Apel do prezydenta, by nie wprowadzał nowej formy eugeniki

2020-10-30 11:17

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Jakub Szymczuk/KPRM

– Nie twórzmy prawa, które będzie nową odsłoną pogardy dla życia człowieka – apeluje Wojciech Zięba w liście otwartym do prezydenta Andrzeja Dudy. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka z rozczarowaniem przyjął słowa głowy państwa o chęci doprecyzowania przepisów dotyczących aborcji eugenicznej.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka uważnie śledzi wypowiedzi polityków po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października br. Z wdzięcznością przyjęło słowa Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, który stając na straży Konstytucji stwierdził: „Wolność wyboru, prawo wyboru jest rzeczywiście kwestią fundamentalną. Ale chyba wszyscy zgodzimy się z tym, żeby zrealizować tę wolność wyboru, trzeba żyć. Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru. Dlatego, jakkolwiek wolność wyboru jest ważnym prawem, to jest ograniczona podstawowym prawem do życia, od którego zależy w ogóle to, czy wolność wyboru może być realizowana”. Pozytywnie PSOŻC przyjęło też słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział: „ten wyrok jest całkowicie zgodny z Konstytucją. Co więcej, w świetle Konstytucji, innego wyroku w tej sprawie być nie mogło”.

„Z wielkim bólem i rozczarowaniem” Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka przyjęło słowa prezydenta Andrzeja Dudy na antenie Polsat News, gdzie stwierdził, że „liczył na to, że Trybunał Konstytucyjny zostawi czas na doprecyzowanie przepisów” oraz że „trzeba te przepisy precyzyjnie napisać. Jeśli kobieta ma urodzić martwe dziecko lub takie, które umrze zaraz po śmierci, to jest to dramat”.

W kontekście tych wypowiedzi prezydenta PSOŻC wystosowało list otwarty zatytułowany „O poszanowanie konstytucyjnego prawa do życia oraz inicjatywę ustawodawczą w sprawie radykalnego zwiększenia pomocy dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnością”. Wojciech Zięba przypomina w nim, że Konstytucja RP w art. 38. zapewnia każdemu człowiekowi prawo do życia, nie wprowadzając w tym zakresie żadnych wyjątków. – Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego potwierdziło jedynie ten stan prawny. Nie rozumiemy zatem, w jaki sposób pan prezydent zamierza doprecyzować przepisy zezwalające na aborcję eugeniczną, skoro jakakolwiek forma prenatalnej selekcji dzieci z powodów zdrowotnych jest niezgodna z obowiązującą ustawą zasadniczą – pisze w liście otwartym prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Druga część wypowiedzi prezydenta została przez obrońców życia odczytana jako „propozycja wprowadzenia nowej formy eugeniki”. – Eugeniki, która będzie naruszać porządek konstytucyjny i zarazem eugeniki, która jest największą niesprawiedliwością. Aborcja dokonana na dziecku chorym, które przez nas, dorosłych, powinno być otoczone jak najlepszą opieką, jest najwyższą formą przemocy – silniejszy zabija słabszego – podkreśla Wojciech Zięba.

W dokumencie zwrócono uwagę, że aborcje eugeniczne wykonywane są najczęściej na dzieciach, które za kilka lub kilkanaście tygodni mają się narodzić. – Dzieci te odczuwają ból, są pozbawione opieki paliatywnej i często konają w męczarniach przez kilka godzin, pozostawione samym sobie – napisano w liście do prezydenta Andrzeja Dudy. Obrońcy życia rozumieją obawy rządzących przed skrajnie agresywnymi protestami odbywającymi się obecnie na ulicach, ale zaznaczają, że należy rozważyć, czy są one spowodowane wyłącznie próbą podważenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i czy wyrok Trybunału nie jest jedynie pretekstem do wystąpień antyrządowych.

W liście przypomniano także, że w 2017 r. pod obywatelskim projektem „Zatrzymaj Aborcję”, którego celem było całkowite zniesienie aborcji eugenicznej, podpisało się 830 tys. obywateli i była to jedna z najszerzej popieranych inicjatyw społecznych. Ponadto co roku w kilkudziesięciu polskich miastach odbywają się wielotysięczne marsze dla życia. – Obecne milczenie praworządnych obywateli ma charakter konstruktywny. Nie chcą bowiem konfrontować się z przemocą uliczną i dążą do uniknięcia eskalacji konfliktu. Uznają kompetencję aparatu państwowego do zapobieżenia ulicznym awanturom, ponieważ to na nim w pierwszej kolejności spoczywa obowiązek utrzymania porządku publicznego. Interwencję obywatelską w tym zakresie postrzegają jako rozwiązanie ostateczne – czytamy w dokumencie.

Wojciech Zięba zwraca uwagę, że Andrzej Duda wielokrotnie w trakcie kampanii wyborczej zapewniał swoich wyborców, że podpisze ustawę znoszącą przesłankę eugeniczną, zyskując tym samym głosy Polaków popierających ochronę życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. – Obecnie jednak dąży Pan do wypracowania przepisów mających podtrzymać proceder aborcyjny. Lojalność wobec deklaracji wyborczych jest sprawdzianem wiarygodności polityka – podkreśla prezes PSOŻC.

Obrońcy życia zauważają, że każda próba wstrzymania publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października br. czy próba nowelizacji ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w kierunku zasygnalizowanym przez prezydenta będzie niekonstytucyjna i niezgodna z oczekiwaniami „milczących na razie milionów obywateli”.

– W naszej ocenie jedyną drogą rozładowania niepokojów społecznych, związanych wyłącznie z kwestią aborcji, jest realne zwiększenie pomocy państwa dla rodzin z dziećmi z niepełnosprawnością, tak aby była ona adekwatna do ponoszonych kosztów leczenia i rehabilitacji – podkreśla Wojciech Zięba.

Na końcu dokumentu przypomniano list kondolencyjny, który prezydent w maju 2018 r. przysłał do PSOŻC na okoliczność pogrzebu śp. dr. inż. Antoniego Zięby, założyciela stowarzyszenia. Dziękując za jego wieloletnie zaangażowanie, Andrzej Duda napisał wówczas: „Studiując historię XX i XXI wieku, przyszłe pokolenia będą czytać o zdumiewających i przerażających aktach pogardy dla fundamentalnej wartości, jaką jest życie człowieka”. – Niestety, taką pogardą jest zabijanie w łonach matek dzieci z wadą letalną. Cywilizacja, która odrzuca najsłabszych, nie zasługuje na to miano. Nie twórzmy prawa, które będzie nową odsłoną pogardy dla życia człowieka – zaapelował Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Czy wyrok TK oznacza, że aborcja będzie w Polsce całkowicie zakazana?

2020-10-31 07:45

[ TEMATY ]

aborcja

Adober Stock

Odpowiedzi na najważniejsze pytania i wątpliwości wiążące się z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r.

1.Czy wyrok TK oznacza, że aborcja będzie w Polsce całkowicie zakazana?

Podobnie jak przed wyrokiem Trybunału z 22 października, po jego ogłoszeniu przerywanie ciąży w Polsce będzie dopuszczalne w przypadkach określonych w art. 4a ust. 1 ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży („ustawa o planowaniu rodziny”). Jedyną zmianą, którą wprowadzi publikacja orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw będzie wykreślenie z tego przepisu pkt. 2 czyli tzw. przesłanki eugenicznej, która pozwalała na uśmiercenie dziecka poczętego, jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Treść niekonstytucyjnego przepisu pozwalała na uśmiercenie dziecka w przypadku podejrzenia, że cierpi ono na poważną chorobę lub jest niepełnosprawne. W ustawie posłużono się terminem „duże prawdopodobieństwo”, jednak nawet w obecnym stanie rozwoju technik badań prenatalnych lekarz nie jest w stanie stwierdzić z pewnością, że dziecko urodzi się chore. Istnieje ogromna liczba potwierdzonych przypadków pomyłek w tym zakresie, w których dzieci podejrzane o wady genetyczne, np. zespół Downa, rodziły się zdrowe. Trzeba dodać, że zdecydowana większość wad genetycznych kwalifikujących dotychczas do aborcji nie ma charakteru śmiertelnego, a wiele z nich nie stanowi przeszkody do podjęcia w przyszłości samodzielnego życia, wykonywania pracy czy ukończenia studiów.

2.Powyższe argumenty dotyczą chorób u dzieci, a co w sytuacjach, w których zagrożone jest zdrowie lub nawet życie kobiet?

Orzeczenie Trybunału z 22 października rozszerza jedynie prawną ochronę życia na dzieci chore i niepełnosprawne. Natomiast w najmniejszym stopniu nie ingeruje w sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia kobiety ciężarnej. Do przypadków, w których ciąża w jakikolwiek sposób zagraża życiu lub zdrowiu kobiety odnosi się art. 4a ust. 1 pkt. 1 ustawy o planowaniu rodziny. Przepis ten wskazuje wprost, że „przerwanie ciąży może być dokonane (…) w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej”. Wyrok TK w żaden sposób nie zmienia tej przesłanki. W konsekwencji, należy stanowczo podkreślić, że w każdej sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobieta ciężarna ma prawo do interwencji medycznych ratujących te dobra – także wtedy, gdy nieuniknionym skutkiem takich działań może być śmierć dziecka. Dotyczy to zarówno przypadków, gdy choroba czy ciężka wada dziecka stwarza niebezpieczeństwo dla organizmu matki, jak również sytuacji, w których ciąża jest niebezpieczna ze względu na ciężki stan zdrowia matki. Niezależnie od tego, ogólne przepisy prawa karnego dotyczące stanu wyższej konieczności pozwalają na uchylenie ochrony dziecka także, gdy zdiagnozowana u niego wada genetyczna zagraża rodzeństwu podczas ciąży mnogiej.

3.

Czy aborcja może zostać przeprowadzona z uwagi na stan zdrowia psychicznego matki?

Uchylenie prawnej ochrony życia dziecka poczętego dotyczy sytuacji stwarzających poważne niebezpieczeństwo utraty przez kobietę zdrowia lub życia. Jak podkreślała już w 2008 r. prof. dr hab. Eleonora Zielińska terminem „niebezpieczeństwo” ustawodawca posłużył się w art. 157a § 2 Kodeksu karnego wprowadzając konstrukcję uchylenia bezprawności czynu polegającego na spowodowaniu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dziecka poczętego w następstwie działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety . Z jednej strony zatem lekarz jest w pełni uprawniony do interwencji medycznych mających na celu ratowanie życia lub zdrowia matki, z drugiej jednak użyte w przepisach pojęcia „zagrożenie” i „niebezpieczeństwo” wyraźnie wskazują, że sytuacje te nie obejmują dolegliwości zdrowotnych o charakterze psychicznym (np. depresja). Interpretacja przeciwna mogłaby prowadzić do nadużyć, wypaczając zasadę prawnej ochrony życia i w rzeczywistości prowadząc w niektórych przypadkach do wykonywania nielegalnej w Polsce aborcji na życzenie. Dodać trzeba, że tego typu problemy zdrowotne o charakterze psychicznym mogą podlegać normalnemu, skutecznemu leczeniu w trakcie ciąży, przy uwzględnieniu pewnych alternatywnych działań terapeutycznych, np. w postaci doboru takich produktów leczniczych, które nie będą szkodliwe dla dziecka. Zasada ta wynika chociażby z art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który mówi, że lekarz podejmujący terapię kobiety ciężarnej równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka.

4.Czy orzeczenie TK z 22 października jest z perspektywy prawnej kontrowersyjne?

Z prawnego punktu widzenia orzeczenie TK stanowi jedynie kontynuację wcześniejszej linii orzeczniczej i nie tworzy żadnej nowej zasady prawnej, która nie obowiązywałaby wcześniej. Już bowiem w wyroku z 28 maja 1997 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że „Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. (…) „Uchwalona 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja RP potwierdza w art. 38 prawną ochronę życia każdego człowieka.” . Również w późniejszym orzeczeniu z 2008 r. TK potwierdził, że w demokratycznym państwie prawnym „nie ma wątpliwości, że życie człowieka nie podlega wartościowaniu ze względu na jego wiek, stan zdrowia, przewidywany czas jego trwania, ani ze względu na jakiekolwiek inne kryteria” . Warto dodać, że zgodnie z orzecznictwem TK niekorzystne ukształtowanie sytuacji prawnej dziecka poczętego z uwagi na jego prawdopodobnie zły stan zdrowia stanowi dyskryminację. Polska Konstytucja w art. 32 ust. 2 stanowi, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Oczywiście zakazana jest dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność. Argumenty wyrażone w dotychczasowych rozstrzygnięciach Trybunału Konstytucyjnego wskazują po pierwsze – że Konstytucja RP ustanawia prawną ochronę życia także na etapie prenatalnym, a po drugie, że wartość życia człowieka nie może być w żaden sposób różnicowana np. ze względu na niepełnosprawność. Jednocześnie z zasad tych wynika, że ochronie konstytucyjnej podlega też życie matki, w związku z czym w przypadku zagrożenia należy je ratować.

Wyrok nie powinien budzić też kontrowersji w świetle norm prawa międzynarodowego. O „szczególnej ochronie” przysługującej dziecku „zarówno przed, jak i po urodzeniu” mówi obowiązująca od 1991 r. Konwencja o prawach dziecka. O potrzebie ograniczenia liczby aborcji mówiły też protokoły końcowe konferencji ONZ w Kairze i w Pekinie.

5.Z tego wynika, że w pewnych sytuacjach aborcja będzie w Polsce dopuszczalna?

Tak jak obecnie, nadal będzie możliwe podjęcie interwencji medycznych polegających na przerwaniu ciąży np. w formie indukcji poronienia, jeżeli będzie to konieczne dla ratowania życia lub zdrowia matki. Tego rodzaju działania są etycznie uzasadnione w oparciu o zasadę podwójnego skutku. Termin „aborcja” nie jest dla ich opisania najwłaściwszy, bo samo uśmiercenie dziecka nie jest podstawowym zamierzonym skutkiem tego rodzaju interwencji medycznej.

Natomiast inną, niebywale istotną i wymagającą uregulowania prawnego kwestią, jest potrzeba wprowadzenia odpowiednich standardów opieki medycznej dla dzieci urodzonych w wyniku takich procedur. Już teraz bowiem, w przypadku, gdy do przerwania ciąży dochodzi w drugim trymestrze ciąży, dziecko przychodzi na świat na skutek sztucznie wywołanego porodu. Ze względu na niedojrzałość płuc nie jest w stanie samodzielnie oddychać, przez co cierpiąc, umiera poprzez uduszenie. Takim dzieciom nie jest udzielana pomoc medyczna, w przeciwieństwie do wcześniaków rodzących się podczas naturalnie rozpoczynającej się – chociaż przedwczesnej – akcji porodowej. Dlatego tak ważne jest, aby jak najszybciej zobowiązać placówki medyczne do stosowania niezbędnych procedur opieki medycznej, aby w pełni wyeliminować sytuacje tak niehumanitarnego traktowania części noworodków. Nie mniej istotne z punktu widzenia dobra dzieci i rodziców jest wprowadzenie i egzekwowanie przepisów określających minimalne standardy wsparcia dla matek i rodzin dzieci chorych. Duże znaczenie ma także zagwarantowanie prawa do kompleksowej diagnostyki prenatalnej oraz zabiegów chirurgii prenatalnej i neonatologicznej.

6.

Czy z perspektywy prawnej dopuszczalne jest wyłączenie ochrony życia dzieci poczetych dotkniętych śmiertelnymi wadami lub stworzenie katalogu takich wad kwalifikujących do aborcji, jak proponują niektórzy politycy?

Propozycja wyłączenia ochrony życia dziecka ze względu na sam fakt, że jest ono dotknięte poważną wadą genetyczną, stoi w sprzeczności z dosłownym brzmieniem wyroku TK i konsekwentnym orzecznictwem. Zarazem jednak trzeba mieć świadomość, że istotna część śmiertelnych wad genetycznych dziecka może tworzyć z perspektywy medycznej zagrożenie dla zdrowia lub życia matki. W tych sytuacjach podjęcie interwencji medycznej, w tym skutkującej śmiercią dziecka indukcji poronienia, jest prawnie i etycznie dopuszczalne. Nie potrzeba do tego jakichkolwiek zmian prawnych. Doprecyzowany może zostać natomiast minimalny standard świadczeń udzielnych matce i dziecku w takich sytuacjach.

Należy ponadto dodać, że pomysł stworzenia zamkniętego katalogu wad śmiertelnych nie znajduje uzasadnienia ani z perspektywy prawnej, ani od strony medycznej – każdy przypadek zasługuje na odrębną ocenę lekarską z uwzględnieniem indywidualnych. Wady mające tę samą kwalifikację rodzajową mogą mieć zupełnie różne konsekwencje medyczne dla matki.

Dla toczącej się dyskusji ogromne znaczenie ma także mylne przekonanie, że aborcja co do zasady stanowi procedurę medyczną o znaczeniu neutralnym perspektywy zdrowotnej. Tymczasem, jak wskazują najszersze na świecie badania przeprowadzone w Danii z udział 400 000 kobiet, w zestawieniu z porodem naturalnym przeprowadzenie aborcji podwyższa ryzyko śmierci matki podczas kolejnej ciąży o 45%. Ponadto, jak wskazują wyniki badań powołanej przez brytyjski parlament Komisji Lorda Rawlinsona, różnego rodzaju negatywne skutki psychologiczne aborcji odczuwa 87% kobiet, które się jej poddały.

R. pr. Katarzyna Gęsiak, analityk w Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris

Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris

R. pr. Dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Ordo Iuris

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję