Reklama

"Gwiazda Morza"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdański dwutygodnik katolicki Gwiazda Morza otrzymał nagrodę dziennikarską im. św. Maksymiliana Kolbego 2002. Statuetkę odebrał redaktor naczelny pisma - ks. Wiesław Lauer. Wyróżnienie wręczono 3 lutego 2003 r. w auli Domu Dziennikarza w Warszawie. Czasopismo obchodzi w bieżącym roku swoje 20-lecie.
Pierwszy numer dwutygodnika ukazał się z datą 27 listopada 1983 r. Ks. Wiesław Lauer wspomina, że ówczesny biskup gdański Lech Kaczmarek we wstępnym artykule nazwał gazetę "swego rodzaju biletem wizytowym katolickiego społeczeństwa Wybrzeża".
W końcowym okresie rządów komunistycznych Gwiazda Morza była jedynym w Gdańsku niezależnym od władz państwowych, oficjalnie ukazującym się periodykiem. "W takich pismach, jak to, spotykali się kiedyś ludzie, którzy nigdzie indziej nie byli w stanie publikować" - wspomina Marian Piłka, kiedyś działacz "Solidarności", dzisiaj poseł PiS.
Mimo utrudnień ze strony cenzury państwowej Gwiazda Morza była trybuną idei wolności i sprawiedliwości głoszonych przez NSZZ "Solidarność" i wspierała działalność jego członków. "Wielu polityków piastujących dzisiaj różne funkcje państwowe publikowało kiedyś w naszym dwutygodniku" - podkreśla ks. Lauer.
Po 1989 r. Gwiazda Morza odeszła od polityki, zajęła się tematyką kościelną. "Realizujemy to, co znajduje się w tytule pisma: gdański dwutygodnik katolicki. Z jednej strony piszemy o sprawach dotyczących Gdańska, z drugiej - dbamy o formację katolicką" - opowiada Redaktor Naczelny.
Nagrodę im. św. Maksymiliana Kolbego przyznało po raz piąty Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Poprzednio otrzymali ją m. in.: redaktor naczelny tygodnika Niedziela - ks. Ireneusz Skubiś, Radio Maryja i miesięcznik Powściągliwość i Praca. W tym roku po raz pierwszy nagroda ma formę statuetki, którą wykonał profesor łódzkiej ASP Wiesław Przyłuski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję