Reklama

Pod patronatem medialnym „Niedzieli”

Chodź na Turbacz!

13 września 2003 r. o godz. 12.00 na Hali Turbacz w Gorcach przy szałasowym ołtarzu polowym zostanie odprawiona uroczysta Msza św. w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II dla uczczenia 25-lecia jego Pontyfikatu oraz w 50-lecie Mszy św. odprawionej 17 września 1953 r. przez ks. Karola Wojtyłę dla przyjaciół, naukowców i studentów, turystów oraz gorczańskich pasterzy w drzwiach szałasu, twarzą do ludzi, na dziesięć lat wcześniej, niż to ustanowił Sobór Watykański II.

Niedziela Ogólnopolska 36/2003

Wojciech Śliwiński

We wrotach tego szałasu ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę św. 17 września 1953 r.

We wrotach tego szałasu ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę św. 17 września 1953 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Chodź na Turbacz! Chodź na Turbacz! O, widać go!” - odpowiedział Ojciec Święty Jan Paweł II pielgrzymom skandujacym: „Zostań z nami, zostań z nami” podczas spotkania w Ludźmierzu 7 czerwca 1997 r.
Ks. Karol Wojtyła często bywał w Gorcach. Jednym z trwałych znaków jego pobytu tam jest dziś „Papieżówka” - szałas w dolinie rzeki Kamienicy Gorczańskiej, w miejscowości Rzeki. W latach 70. przez dwa tygodnie mieszkał w szałasie robotników leśnych, aby tam w ciszy otaczających gór i lasów oddawać się kontemplacji i pracy twórczej. W wolnych chwilach z wartkiej Kamienicy wyrywał kamienie i układał je wokół szałasu, aby utwardzić gliniane podłoże. Kamienie te do dzisiaj leżą wokół szałasu. Ścieżki turystyczne, którymi chodził ks. Karol Wojtyła wraz z przyjaciółmi, upamiętnia Szlak Papieski w Beskidzie Wyspowym i w Gorcach, który dzięki zaangażowaniu lokalnego społeczeństwa został otwarty w tym roku.
Do historii przeszła wyprawa w Gorce, którą ks. Karol Wojtyła - „Wujek” - odbył we wrześniu 1953 r. z przyjaciółmi. W wycieczce tej wraz z nim wzięli udział młodzi naukowcy i studenci z Krakowa: Joachim Gudel, Jacek Hennel, Maria Hennelówna, Teresa Heydel, Jerzy Janik, Janina Janikowa, Elżbieta Jacuńska, Jacek Kociołek, Antonina Kowalska, Leszek Nowosielski i Anna Szymczyk.
Wycieczkę tę wspomina prof. Jerzy Janik: „Pewnego wieczoru, późnym latem 17 września 1953 r. znaleźliśmy się wraz z «Wujkiem» u podnóża Gorców we wsi Klikuszowa. Wszystkim spodobała się idea nocnego podejścia na Turbacz. Była piękna pogoda, noc księżycowa. Podejście (z dyskusją, oczywiście) trwało kilka godzin. Wyszliśmy wreszcie na halę przy tzw. Czole Turbacza. Stał tam wielki szałas, pełen siana. Zanim jednak poszliśmy spać, rozpaliliśmy ognisko, coś jedliśmy i śpiewaliśmy (...). Na wycieczkach «Wujek» odprawiał dla nas Msze św. Tam pod Turbaczem powiedział: «Wiecie co, w Kościele próbują wprowadzać elementy nowej liturgii. Jednym z tych elementów jest pozycja kapłana odprawiającego Mszę św. Ma on mianowicie stać twarzą do wiernych. Zróbmy tak». Następnego dnia w drzwiach szałasu umocowano deskę. Pod nią podłożono kopkę siana, żeby umocnić ołtarz i przy tym ołtarzu stanął «Wujek», odprawiając Mszę św., oczywiście, po łacinie. W czasie tej Mszy św. pojawili się górale, którzy uklękli pobożnie i także uczestniczyli w tej Mszy św.”.
W 1998 r. o tej wyprawie dowiedzieli się Anna i Tadeusz Kochańscy, zapaleni turyści zaangażowani w duszpasterstwie turystycznym, którzy społecznie opiekują się Muzeum na Turbaczu. Ten temat szczególnie ich zainteresował:
„W 1998 r. - mówi pan Tadeusz Kochański - była organizowana Msza św. rocznicowa na Hali Lipowskiej w 40. rocznicę zimowego obozu, w którym uczestniczył ks. Karol Wojtyła. Poszedłem do prof. Janika, aby go zaprosić na Halę Lipowską. W rozmowie z nim dowiedziałem się o tej wycieczce na Turbacz, o tym, że spali w szałasie i że ks. Wojtyła rano odprawił Mszę św., stojąc twarzą do wiernych. Zdarzyło się to po raz pierwszy i wszyscy uczestnicy byli zaskoczeni. Ta myśl utkwiła mi w głowie i drążyła. Nawet nie kojarzyłem tego z 50-leciem tego wydarzenia i 25-leciem Pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. Chciałem po prostu, aby ten temat zaistniał”.
Kochańscy zaczęli działać. Pan Tadeusz spotkał się z Wojciechem Śliwińskim, architektem z Nowego Sącza, który w latach 60. robił dokumentację gorczańskich szałasów. Poprosił go o zdjęcie szałasu z Hali Turbacz i wtedy okazało się, że były tam cztery szałasy i pułapka na wilki. Pan Śliwiński udostępnił zdjęcia i dokładny opis szałasu, który już dziś nie istnieje. Udało się także ustalić dokładną listę uczestników wycieczki. „Z wyprawy tej - wspomina prof. Andrzej Tomczak z Uniwersytetu w Toruniu - zachowała się oryginalna lista uczestników potwierdzona przez Zarząd Oddziału PTTK w Krakowie. Karol Wojtyła figuruje na niej pod numerem 11”. Ostatecznie, po przedstawieniu zdjęć żyjącym uczestnikom wycieczki, którzy zdecydowanie potwierdzili, że był to pierwszy, największy szałas na Hali, usytuowany przy czerwonym szlaku w kierunku Czoła Turbacza, Kochańscy „z potrzeby serca i w patriotycznym hołdzie temu najwspanialszemu z Polaków” postanowili fakt ten godnie i trwale upamiętnić. W miejscu szałasu ma powstać pomnik. Trzeba było działać szybko, bo w tym roku mija przecież 50 lat od tej wyprawy. A że takie działania nie są im straszne, bo w gorszych czasach budowali kaplicę Matki Bożej Opiekunki Turystów na Okrąglicy, szybko znaleźli sprzymierzeńców. Konsultacją, radą i informacją służyła p. Urszula Własiuk. Od pp. Zapotocznych z Obidowej, właścicieli hali, uzyskali zgodę, aby w miejscu, gdzie stał szałas, postawić pomnik. Podhalańska Pracownia Architektoniczna Jana Karpiela-Bułecki, Stanisława Michałczaka i Jacka Majdy opracowała projekt. Będą to wrota szałasu z poprzeczną deską w drzwiach - ołtarzem, obok kamienny głaz-skała z wyrytą datą i napisem upamiętniającym to historyczne wydarzenie. Na wrotach - symbol Pasterza: papieski pastorał oraz znak Szlaku Papieskiego i tablica informacyjna. Drewno na wrota ofiarował Stanisław Gruszka z Dzianisza, papieski metalowy krzyż wykuł Stanisław Gąsienica-Byrcyn, kowal artysta z Zakopanego, napis na głazie wykonał Roman Wojciechowski z Krakowa. Transport zapewnili Teresa Janik i Włodzimierz Jaworski, a budową pomnika zajęli się Maciej i Wojciech Trzebuniowie z Kościeliska. Wszyscy swoją pracę i podjęte zobowiązania wykonali bezinteresownie.
Odsłonięcie pomnika nastąpi w sobotę 13 września 2003 r. o godz. 12.00, podczas uroczystej Mszy św. w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II. Do uczestnictwa w tej Mszy św. zostali zaproszeni ci, którzy w wycieczce uczestniczyli, oraz ci, którzy z ks. Karolem Wojtyłą chodzili w góry i na wycieczki. „Wiele osób wędrowało z ks. Wojtyłą, choć nie były na tej konkretnej wycieczce. Udzielał im ślubów, chrzcił ich dzieci. Jest dwóch księży, których ochrzcił: ks. Jan Abrahamowicz, proboszcz kościoła Świętego Krzyża w Krakowie, i ks. Szymon Jackowski-Fedorowicz. Obaj przyjęli zaproszenie, aby celebrować Eucharystię na Hali Turbacza 13 września” - mówi p. Kochański. Do koncelebry zaproszono także ks. Kazimierza Krakowczyka ze Zgromadzenia Sercanów, który opiekuje się kaplicą na Turbaczu i jest kapelanem Grupy Podhalańskiej GOPR, oraz księży z rejonu Gorców. Na uroczystość przybędzie też wielu turystów. Osobom mniej wytrwałym i mniej zaprawionym w chodzeniu po górach, a chcącym uczestniczyć w uroczystościach organizatorzy radzą, aby dojechać do Koninek i stamtąd wyciągiem wjechać na Tobołów (o ile nie ma się lęku przestrzeni), a następnie przejść na Halę Turbacz.
Warto wybrać się na tę wycieczkę, aby duchowo połączyć się z bohaterem tych uroczystości, Ojcem Świętym Janem Pawłem II, który w tym czasie będzie niedaleko od Turbacza, na Słowacji, i wspólnie tam, na gorczańskiej hali, modlić się w intencji najlepszego Pasterza wszystkich ludzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

French Open: Maja Chwalińska z tytułem wicemistrzyni

2026-06-06 17:05

[ TEMATY ]

French Open

Maja Chwalińska

PAP/EPA

Maja Chwalińska przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego turnieju French Open na kortach ziemnych w Paryżu.

Dla obu zawodniczek wynik osiągnięty w stolicy Francji jest największym sukcesem w karierze - po raz pierwszy dotarły do decydującego pojedynku imprezy najwyższej rangi.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Bliższy mi, niż ja sam sobie. Gospodarz mnie samego

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Fot. Graziako

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Serce Jezusa, świątynio Boga; przybytku Najwyższego… Na pierwszy rzut oka te dwa wezwania wydają się mówić zasadniczo o tym, co już rozważaliśmy dwa dni temu, zatrzymując się przy prawdzie o nieskończonym majestacie Serca Jezusowego.

Oto ludzkie serce Zbawiciela mieści w sobie majestat Boga, a dla nas staje się obietnicą i rękojmią, że i nasze serca mogą tego doświadczyć. I rzeczywiście, nazwanie Najświętszego Serca „świątynią Boga” i „przybytkiem Najwyższego” mówi o zamieszkiwaniu Bożej obecności w sercu Człowieka z Nazaretu i w naszych sercach. Wezwania te zdają się jednak akcentować przede wszystkim stałość tego zamieszkania i obecności. Świątynia to przecież miejsce oddane Bogu na własność. Nie jest tu gościem, ale gospodarzem z pełnią praw przysługujących Mu z tego tytułu.
CZYTAJ DALEJ

Papież do młodych Hiszpanów: ideologie przemijają, a prawda trwa

2026-06-07 08:17

[ TEMATY ]

młodzi

podróż apostolska

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów bądźcie misjonarzami Ewangelii – prosił Papież hiszpańską młodzież. W pierwszym dniu wizyty w Hiszpanii Leon XIV modlił się z młodymi na adoracji oraz odpowiadał na ich pytania. Nade wszystko zaś zachęcał nowe pokolenia Hiszpanów, by swe pytania i rozterki powierzali samemu Bogu. Bądźcie pewni, że On dobrze zna wasz głos i wam odpowie – zapewniał Ojciec Święty. Na spotkanie z Papieżem przybyło 600 tys. osób.

Młodzi pytali Papieża o ulubionych świętych. Obok Augustyna Leon XIV wymienił Jana Chryzostoma, Tomasza z Villanuevy oraz Turybiusza z Mogrovejo. Przypomniał, że ze względu na swą elokwencję św. Jan został nazwany Złotoustym. Swym talentem służył jako kapłan i biskup. Papież poprosił przy tej okazji młodych, by nie obawiali się rozważyć, czy nie zostali powołani kapłaństwa, życia zakonnego czy innych posług w Kościele. Leon XIV przyznał, że szczególne wrażenie wywarły na nim katechezy Jana Chryzostoma, a także odwaga, z jaką występował przed cesarzem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję