Reklama

Serwis Częstochowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Granica przekroczona

Reklama

W Gazecie Częstochowskiej z dnia 26 września br. (nr 38) ukazało się coś co podobno było próbą bezstronnego przedstawienia kandydatów na stanowisko prezydenta Częstochowy.
Tekst nie pozostawiał wątpliwości, że kandydatem autora jest pan Ireneusz Gębski. Pismo nie kryło też przed swoimi Czytelnikami kto jest "czarnym charakterem" z wybranego grona. Na tle łagodnie potraktowanych polityków SLD, za "wroga ludu" uznano reprezentanta zjednoczonej centroprawicy - Tadeusza Wronę.
Każdy ma swoje sympatie polityczne. Tylko nie wypada ukrywać ich pod formą "bezstronności dziennikarskiej". Brakło przy tym odwagi, by autor podpisał się pod tą subiektywną oceną.
Trudno w obliczu tak złej woli tłumaczyć się, że nie jest się wielbłądem.
Wskazać jednak muszę oczywiste kłamstwa i manipulacje w tej "rozprawce".
Dodam tu, że przed publikacją dziennikarka z Gazety Częstochowskiej zwróciła się do mnie z prośbą o odpowiedź na pięć pytań. Zadałem sobie niepotrzebny trud przesyłając odpowiedzi; były one niewygodne dla autora tej "rozprawki z tezą" więc ich nie opublikowano.
Wykorzystano moje odpowiedzi, by manipulować zawartymi w nich faktami.
Przykładem tego jest:
1) W odpowiedzi przesłanej redakcji pisałem: "Od 1980 r. byłem działaczem Solidarności. Zapłaciłem dużą cenę za wierność jej ideałom. Do dziś czuję się związany z Solidarnością, działałem i działam w ugrupowaniach wywodzących się z tradycji 1980 r. - w Komitecie Obywatelskim, Porozumieniu Centrum, Lidze Krajowej, RS AWS, Wspólnocie Samorządowej. W czasie studiów byłem członkiem ZSP i ZMS, a następnie SZSP. W organizacjach tych zajmowałem się kulturą studencką, głównie teatrem (Teatr Form Ruchu, Teatr Rezonus). Uczestniczyłem w działalności duszpasterstwa akademickiego". Gazeta Częstochowska z tego wszystkiego podkreśliła przede wszystkim epizod przynależności do organizacji młodzieżowych przed ponad trzydziestu latu. Pominęła, że jako jedyny kandydat na prezydenta Częstochowy czynnie uczestniczyłem w działaniach "Solidarności" na rzecz wolności i demokracji w latach 1980-89 r.
2) Pytany o stosunek do integracji z Unią Europejską odwołałem się w odpowiedzi do słów Ojca Świętego podkreślając pełną z nimi identyfikację. Zamiast mojej odpowiedzi redakcja użyła kłamstw i półprawd. Stwierdzono, że głosowałem w 1998 r. nad ustawą przekazującą część suwerenności państwa polskiego w ręce podmiotów zagranicznych. Autor nie wskazał na konkretną ustawę, rzucił pomówienie bez dowodu. Być może brakuje mu wiedzy: Konstytucja RP przewidująca oddanie części kompetencji naszego państwa organom europejskim została przyjęta w 1997, gdy posłem nie byłem. Nie powstał też w czasie mojej prezydentury (1990-95) ani jeden supermarket w Częstochowie. Niezrozumiały więc jest zarzut otwarcia w czasach mojej prezydentury "bram i placów" dla zagranicznego kapitału kupieckiego. Przeciwnie, polityka miasta popierała rodzimy handel i rzemiosło. Za to dumny jestem z tego, że moje miasto jako pierwsze w Europie Środkowej zyskało europejską nagrodę. Jak i dumny z tego, że wypomniane w Gazecie Częstochowskiej liczne podróże służbowe związane były z wyborem mojej osoby jako przedstawiciela polskich samorządów do Rady Europy.
3) Manipulacje zastosowano nawet w banalnym opisie moich związków rodzinnych z Częstochową. Chodzi pewnie o to, by człowiek mieszkający w Częstochowie od 25. roku swojego życia (faworyt Gazety) był bardziej częstochowianinem niż ktoś mieszkający tu od wieku szkolnego. Gorszą manipulacją była interpretacja okoliczności utraty stanowiska prezydenta Częstochowy. Zamiast faktów, że odwołanie nastąpiło na wniosek SLD bez uzasadnienia merytorycznego, użyto zbitki słów typu "wskutek intryg i tarć stracił stanowisko prezezydenta". Kto intrygował - z tego opisu nie wynika. Kto zyskał na odwołaniu, kto stracił - też nie. Jednego słowa przy tym w całej prezentacji brakło, by odnieść się do efektów mojej pracy dla miasta w latach 1990-95. Czy był to gorszy okres niż ostatnia kadencja Rady, czy może lepszy?
4) Zwykłym kłamstwem i pomówieniem jest "informacja" dotycząca stosunku do współpracowników. Rzucono bezpodstawne oszczerstwo, że określiłem swoją metodę współpracy z ludźmi jako "zimny chów cieląt". Obraża to nie tylko mnie, lecz wielu moich przyjaciół współpracujących ze mną od wielu lat. Cenią oni to, że wymagam od nich tyle, co od siebie, że traktuję ich w sposób partnerski.
Wbrew temu co sugeruje Gazeta Częstochowska nie realizowałem przez politykę swojego prywatnego interesu, nie dorobiłem się na niej majątku, starałem się służyć człowiekowi.
Przyjęta metoda jest obrzydliwa. Jeżeli Gazeta Częstochowska chce, niech chwali do woli swojego kandydata, bądź innych lewicowych idoli. Ale niech nie poniża się do kłamstw i manipulacji. Bo to obraża inteligencję Czytelników.

Tadeusz Wrona
kandydat na prezydenta Częstochowy
KWW Porozumienie Samorządowe "Wspólnota"

Dziękczynienie za plony

Podziękowania za tegoroczne plony we wsi Kąty miały miejsce 11 sierpnia. Ze względu na zmienną pogodę uroczystości przeniesiono do budynku remizy OSP. Mszę św. dziękczynną dla licznie zgromadzonych wiernych, nie tylko z Kątów, odprawił ks. kan. Alfred Pierzchała. W homilii Ksiądz Kanonik podziękował rolnikom za tegoroczne zbiory, za ciężką i trudną pracę na roli oraz za umiłowanie matki-ziemi. Następnie pobłogosławił i poświęcił tegoroczne plony. Na zakończenie uroczystości modlono się o szczęśliwe zasiewy pod przyszłoroczne zbiory.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Józef Parzybut

"Bóg bogaty w miłosierdzie"

II Dzień Papieski w Archidiecezji Częstochowskiej
12-13 paŹdziernika 2002 r.

Reklama

Sobota, 12 października 2002 r.
10.00 - Sympozjum Papieskie - Wyższe Seminarium Duchowne, ul. św. Barbary 41
15.00-20.00 - Program modlitewno-artystyczny na placu Biegańskiego w Częstochowie
15.00 - Godzina Miłosierdzia Bożego - odpowiedź archidiecezji częstochowskiej na papieskie zawierzenie świata Miłosierdziu Bożemu. Koronka do Bożego Miłosierdzia.
Wpisy organizacji, stowarzyszeń, wspólnot i osób indywidualnych do Księgi Zawierzenia Bożemu Miłosierdziu
16.00 - Świadek nadziei - program muzyczno-ewangelizacyjny.
- Koncert zespołów młodzieżowych
- Świadectwa młodych ze spotkania z Ojcem Świętym
- Prezentacje kościelnych dzieł miłosierdzia i Fundacji Jana Pawła II
- Spektakl na motywach twórczości Karola Wojtyły
14.00-20.00 - Kiermasz papieski w III Alei Najświętszej Maryi Panny
- Prezentacja wydawnictw o Ojcu Świętym
- Stoiska wydawnictw katolickich
- Wystawy sztuki sakralnej
- Papieskie kremówki

Niedziela, 13 października 2002 r.
Dzień Papieski w parafiach archidiecezji częstochowskiej
10.00 - Msza św. w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II w archikatedrze częstochowskiej pod przewodnictwem abp. Stanisława Nowaka, metropolity częstochowskiego.

Dni Długoszowskie w Kłobucku

11-12 października 2002 r.

W lutym br. rozpoczęło oficjalną działalność Ponadregionalne Stowarzyszenie Edukacyjne "Wieniawa", działające przy Zespole Szkół nr 2 im. ks. Jana Długosza w Kłobucku. Celem Stowarzyszenia jest promocja szkoły oraz kształtowanie świadomości chrześcijańskich korzeni i postaw w społeczności uczniowskiej. Wzorem tych działań ma być postać wielkiego dziejopisarza, proboszcza kłobuckiej parafii pw. św. Marcina - ks. Jana Długosza, patrona Szkoły. Stowarzyszenie rozpoczyna swoją działalność zainaugurowaniem w Kłobucku Dni Długoszowskich.

Program Dni Długoszowskich:

11 października
godz. 9.00 - Msza św. w kościele św. Marcina w Kłobucku
godz. 10.00 - zwiedzanie wystawy poświęconej ks. Janowi Długoszowi
godz. 11. 30 - sympozjum naukowe: słowo patrona honorowego Dni Długoszowskich, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego - prof. dr. hab. Franciszka Ziejki; wystąpienie współpatrona Dni - wicewojewody śląskiego Marka Sztolcmana; wykład: Historia i współczesność Uniwersytetu Jagiellońskiego - prof. dr hab. Andrzej Chwalba - prorektor UJ; wykład: Znaczenie Jana Długosza w historiografii polskiej - prof. dr hab. Jerzy Wyrozumski, wiceprezes Polskiej Akademii Umiejętności; wykład: Działalność kapłańska Jana Długosza - prof. dr. hab. Jerzy Szczur, instytut Historii UJ; wykład: Pochodzenie, krąg rodzinny i związek Jana Długosza z rejonem częstochowskim - dr Marceli Antoniewicz, Instytut Historii WSP. (Podczas przerw między wykładami gra zespół Muzyki Dawnej Studium Musicae Cracoviense "Floripari" z Wawelu).

12 października
godz. 9.00 - słowo inauguracyjne: wicewojewoda śląski Marek Sztolcman, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr hab. Andrzej Chwalba
godz. 10.00 - występ Bractwa Rycerskiego - plac przy ul. Rynek (pokazy walk rycerskich, zawody łucznicze, biesiada rycerska, konkursy wiedzy historycznej)
godz. 13.00 - loteria fantowa
godz. 15.00 - występ zespołów muzycznych

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

[ TEMATY ]

nowenna

Edyta Stein

św. Teresa Benedykta od Krzyża

Archiwum Towarzystwa Edyty Stein we Wrocławiu

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) przed liturgicznym wspomnieniem. Nowenna do odmawiania między 31 lipca a 8 sierpnia.

31 lipca
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję