Szanowna Pani Aleksandro! Przynosi nam Pani szczęście! Mimo że Zespół Pomocy Wzajemnej troszkę się kurczy, dobry los zrządził, iż nareszcie mamy siedzibę, gdzie pięknie, komfortowo można pobyć oraz działać. Stało się to za przyczyną przeuroczych sióstr sercanek, w centrum Krakowa, które przyjęły nas pod swoje opiekuńcze skrzydła, a prowadzą one Dzienny Dom Seniora (otwarty w godzinach 10-16). Kłopot w pewnym stopniu sprawiają nam dojazdy, np. z Nowej Huty czy Bronowic. Może ktoś zdecyduje się okazać nam swą życzliwość (towarzyszyć w dojazdach lub podrzucić samochodem, nie codziennie, i dotyczy to 2 osób), a i zechce może skorzystać z pobytu w naszym gronie?
Kontakt z nami: (12) 641-50-15, a i siostry sercanki zapraszają.
Cecylia z Krakowa
PS Z rozmów, które przeprowadziłam, prawie każdy zgłaszał uwagi w związku z długim oczekiwaniem na odpowiedź po anonsach w „Niedzieli”. Sondaż ten podpowiada, że zamieszczany numer telefonu kontaktowego przy danych anonsach usprawniłby pracę redakcji (chodzi o osoby, które sobie tego życzą). Cecylia z Krakowa
Ciekawa jest propozycja Pani Cecylii w sprawie podawania swoich numerów telefonów dla szybszego kontaktu. Pozostawiam Czytelnikom do ich decyzji, czy życzą sobie Państwo, by czasami podawać ich numery telefonów w ofertach do korespondencji. Obecnie telefony komórkowe są na tyle anonimowe, że nie zdradzają, skąd się dzwoni. Moglibyśmy więc podawać je niecierpliwym. Ale tylko na wyraźne życzenie na piśmie i obok podawania adresu do naszej wiadomości.
Życzymy Zespołowi Wzajemnej Pomocy wszystkiego najlepszego! I cieszymy się, że znalazł swoje miejsce na ziemi. Dobre miejsce, bo przy osobach konsekrowanych. Zawsze to bliżej Pana Boga. Co w starszym wieku jest naturalne, a o czym nie zawsze pamiętamy.
Zapraszam do słuchania „Familijnej Jedynki” - niedzielnej audycji Redakcji Katolickiej w Programie I Polskiego Radia (godz. 6-9), gdzie w „Kochanym życiu” w niektóre niedziele odpowiadam na listy.
Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha
Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.
Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.
Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.