Reklama

Koncert dla Anny Jantar

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mijają lata, a ona żyje w naszych sercach. W ciągu swojego krótkiego życia, trwającego zaledwie 29 lat, Anna Jantar rozdała tyle miłości, radości, pokazała tyle piękna, że pozostała na zawsze nie tylko w pamięci rodziny, ale wielu ludzi, którzy zetknęli się z nią przez estradę.
Wśród osób serdecznie pielęgnujących pamięć o Annie Jantar wyjątkową rolę odgrywa ks. prof. Andrzej Witko, który jako młodzieniec słuchał na żywo tej wyjątkowej wokalistki, koncertującej w 1977 r. na krakowskim Rynku. Zafascynowany Anną Jantar, nie tylko jako wybitnie utalentowaną gwiazdą polskiej piosenki, ale przede wszystkim bezgranicznie dobrym człowiekiem, będącym - w odbiorze przyjaciół - połączeniem wszystkiego, co piękne, wziął na siebie szczególną misję utrwalenia jej ziemskich śladów. Wszechstronnie poznał życie Anny Jantar, zaprzyjaźnił się z jej rodziną, dotarł do ludzi otaczających ją na co dzień w  życiu osobistym i w pracy estradowej. I z fascynacji życiem tej niezwykłej młodej kobiety powstała w 2008 r. książka pt. „Anna Jantar” - książka będąca długą pośmiertną rozmową kapłana z wybitną artystką polskiej sceny.

W Teatrze „Groteska”

Na szpaltach „Niedzieli” Czytelnicy mieli już okazję poznać bliżej bohaterkę tej niezwykle sugestywnej książki i autora wywiadu. A z okazji przypadającej w 2010 r. 30. rocznicy śmierci artystki w Teatrze „Groteska” w Krakowie, który 22 marca br. na dwie godziny stał się swoistym teatrem cieni, można było podczas koncertu poświęconego pamięci Anny Jantar wysłuchać fragmentów książki-wywiadu. A wydawało się, że jest to rozmowa prowadzona na żywo z artystką. Na koncert złożyły się interpretacje utworów Anny Jantar w wykonaniu Katarzyny Jamróz z zespołem oraz solistów Teatru Sabat Małgorzaty Potockiej w Warszawie - Anny Sokołowskiej i Mariusza Jaśko. Tańce wykonywała Agata Moll. Gościem specjalnym wieczoru była Natalia Kukulska. Przybył też Roman Szmeterling - brat Anny Jantar, który wprowadzał ją w świat poezji i jest autorem niektórych tekstów jej piosenek, m.in. „Biały wiersz dla ciebie”.
Podczas pokazu multimedialnego można było zobaczyć Annę Jantar w różnych okresach jej krótkiego życia. Pojawiły się obrazy z estradowych występów, nawet z małą córeczką Natalią, była kołysanka szczęśliwej młodej mamy, odśpiewana na tle warszawskiego blokowiska i „Syrenki”, a także unikatowe ujęcia fotograficzne z ostatnich miesięcy życia artystki, przerwanego gwałtownie 14 marca 1980 r. w katastrofie samolotu, którym wracała do domu z tournée w USA.
Koncert dla Anny Jantar, zorganizowany przez Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie, prowadził Wacław Kurpiński, a na wypełnionej po brzegi sali teatralnej zasiedli przedstawiciele trzech pokoleń, którzy stali się świadkami wspomnień przekraczających granice czasu.

Tajemnica Anny Jantar

Wielu ludzi zastanawia się nad tajemnicą żywej pamięci o Annie Jantar. Zdaniem ks. Witko, jej ciepło i serdeczność, ukryte w głosie i śpiewie, sposobie bycia i odniesieniu do drugiego człowieka, niezmiennie brzmią w jej utworach. A śpiewała i wciąż śpiewa o tym, że „życie tak krótkie jest”, „nic nie może przecież wiecznie trwać”. Sama Anna Jantar, kobieta o niezwykłej urodzie, w jednym z ostatnich wywiadów powiedziała, że pragnie, aby zdobiło ją przede wszystkim własne serce, stojące otworem dla wszystkich ludzi. To z pewnością część tajemnicy trwania jej popularności.
„Twoich śladów szukam wciąż” - śpiewa Natalia Kukulska w piosence dedykowanej mamie... A na koncercie w Krakowie w 30. rocznicę śmierci Anny Jantar miała okazję podziękować tym wszystkim, którzy razem z nią i dla niej te ślady odkrywają, budując obraz nieżyjącej mamy. Do grona tych osób należy ks. Witko. Jako człowiek o głębokiej duchowości i dużej wrażliwości, a przede wszystkim jako kapłan, jest on w pewnym sensie łącznikiem między tym światem a wiecznością. Natalia Kukulska podczas koncertu wyraziła swoją wdzięczność za możliwość dochodzenia do prawdy o mamie, za szansę usłyszenia jej nie tylko w śpiewie, ale też w zawartych we wspomnianej książce osobistych wypowiedziach, chociaż jest już od dawna „po tamtej stronie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Papież wśród 50 najbardziej wpływowych Amerykanów

2026-10-07 13:40

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

50 najbardziej wpływowych

Amerykanów

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Według listy „New Establishment” amerykańskiego magazynu „Vanity Fair”, papież Leon XIV został uznany za jednego z 50 najbardziej wpływowych Amerykanów roku. Jak podał magazyn na swojej stronie internetowej zwierzchnik Kościoła katolickiego zajął 18. miejsce. Na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się szefowie firm zajmujących się sztuczną inteligencją OpenAI i Anthropic, a za nimi uplasował się Elon Musk.

Tworzona od 1994 r. lista wyróżnia osoby wywierające największy wpływ na obecne czasy. Jej założeniem nie jest prezentowanie wyidealizowanej wersji świata, lecz dokumentowanie rzeczywistości w sposób jak najbardziej wierny stanowi faktycznemu. Z wyjątkiem papieża, zestawienie to zasadniczo nie uwzględnia głów państw. W przypadku papieża decydujący nie był fakt, że stoi on na czele Watykanu, lecz „jego humanistyczny wpływ”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję