Reklama

Ze świata

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komentarz

„Parady śmierci”

Ofiarom tragedii na niedawnej „Love Parade” w Duisburgu życia nikt nie wróci. Za nie można się już tylko modlić, czego przykład dał Papież Benedykt XVI. Może jednak to, co się wydarzyło (21 osób zginęło, a ponad 500 zostało rannych), skłoni różne środowiska do wieloaspektowej refleksji.
Na przykład o przewrotności animatorów i organizatorów tego rodzaju wydarzeń. Ta przewrotność była widoczna już w samej nazwie, bo od dawna wiadomo było, że „parady miłości” są raczej tej miłości zaprzeczeniem. Tam, gdzie strumieniami leje się alkohol, w powszechnym użyciu są narkotyki, a wszystko podkręcane jest diaboliczną kakofonią dźwięków, które ktoś nazwał muzyką techno, nie ma miejsca na prawdziwą miłość. Zresztą ta na ogół żadnej „parady” nie potrzebuje…
Dzisiaj, gdy „Love Parade” w Duisburgu okazała się „paradą śmierci”, może trzeba bić na alarm - i w „oświeconej” Europie, i w polskim „ciemnogrodzie” - by zaprzestano organizowania tego rodzaju kumulacji wynaturzeń. Co prawda, według słów organizatorów, więcej „parad miłości” nie będzie, ale nie łudźmy się, „siewcy śmierci” - nie tyle ciała, co duszy - na pewno wymyślą coś nowego. W „atrakcyjnym” opakowaniu miłości, równości, wolności i powszechnego braterstwa…

Marian Salwik

USA

Na 100. rocznicę urodzin bł. Matki Teresy

Reklama

Nowojorscy urzędnicy zamierzają uczcić przypadającą w sierpniu 100. rocznicę urodzin bł. Matki Teresy z Kalkuty, mimo że władze Empire State Building odmówiły rozświetlenia z tej okazji słynnego wieżowca.
Prośbę działaczy Ligi Katolickiej, by drapacz chmur rozświetlił się 26 sierpnia na biało i niebiesko, a więc w kolorach kojarzących się ze strojem założonego przez błogosławioną Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości, odrzucił ostatecznie właściciel budynku Anthony Malkin. Przewodnicząca nowojorskiej Rady Miejskiej Christine Quinn wezwała nowojorczyków, by w dzień urodzin albańskiej zakonnicy wystawili w oknach zasilane bateriami światła. Zapowiedziała także, że tego dnia burmistrz Michael Bloomberg i jego współpracownicy będą pracować jako wolontariusze na cześć laureatki Pokojowej Nagrody Nobla.
Niedawno amerykańskim katolikom udało się zablokować inicjatywę organizacji ateistycznych, które sprzeciwiały się wydaniu przez państwową pocztę USA znaczka z podobizną bł. Matki Teresy z Kalkuty. Znaczek przeznaczony do wąskiej sprzedaży ma się ukazać 26 sierpnia br. - w dniu jej 100. urodzin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Francja

Biskup pojechał w Tour de France

Metropolita Besançon, abp André Lacrampe, pojechał w wyścigu dookoła Francji. Etap z Bagnères-de-Luchon do Pau pokonał, jadąc w samochodzie prasowym. - Powinniśmy żyć wiarą we wszystkich sytuacjach życiowych - wyjaśnił pochodzący z Pirenejów 68-letni hierarcha, który kiedyś sam był kolarzem.
Podczas tego mitycznego etapu „czterech przełęczy”, który zawodnicy przejechali 20 lipca, abp Lacrampe nawiązał kontakty z dyrektorami wyścigu, trenerami i sportowcami. Podkreślił wartości niesione przez sport: odwagę, wyrzeczenie, wysiłek, wytrzymałość, a także prostotę gwiazd kolarstwa. Chwalił pracę zespołową, która ujawnia się zwłaszcza, gdy peleton goni uciekających.
W 2009 r. abp Lacrampe odprawił w Pontarlier Mszę św. przed rozpoczęciem całego wyścigu Tour de France.

Ludzie

Ks. prał. Ignacio Carrasco

Nowy prezes Papieskiej Akademii Pro Vita ks. prał. Ignacio Carrasco de Paula stwierdził: - Nowa hiszpańska ustawa liberalizująca aborcję jest bezmyślna jak premier Zapatero. Zdaniem ks. Carrasco de Paula, nowe regulacje prawne dotyczące aborcji wyrażają mentalność Zapatero, opanowanego ideą „poszanowania praw”. - Promuje on wszystko, co jest mu przedstawiane jako prawo, choć nie potrafi zrozumieć, czym właściwie jest prawo - oznajmił szef Akademii Pro Vita w rozmowie z katolickim pismem „Il Consulente Re”.
Nowa ustawa weszła w życie w Hiszpanii na początku czerwca. Pozwala ona każdej kobiecie, także nieletniej między 16. a 18. rokiem życia, swobodnie decydować o życiu dziecka w pierwszych 12 tygodniach jego życia płodowego. Przeciwko tym zapisom odwołała się do Trybunału Konstytucyjnego Partia Ludowa.
Pochodzący z Hiszpanii ks. prał. Ignacio Carrasco de Paula należy do prałatury Opus Dei i ma tytuł doktora zarówno z medycyny, jak i filozofii.

Cudzysłów

Wielu ludzi z powodu fałszywego oskarżenia zostało zabitych, nawet jeśli można było udowodnić, że są niewinni
Bp Joseph Coutts - katolicki ordynariusz Fajsalabadu, Pakistan

Krótko

Rezolucję stwierdzającą, że dostęp do czystej wody i warunków sanitarnych należy do praw człowieka przyjęło Zgromadzenie Ogólne ONZ. 41 krajów było innego zdania, wśród nich USA. Tymczasem brudna woda zabija co roku więcej ludzi niż jakakolwiek wojna.

Amerykanie i Koreańczycy z Południa przeprowadzili wspólne manewry wojskowe na Morzu Japońskim, będące odpowiedzią na zatopienie południowokoreańskiej korwety w marcu br. Międzynarodowa komisja wykryła, że okręt został trafiony północnokoreańską torpedą. Tradycyjnie Korea Płn. odpowiedziała na manewry oświadczeniem o możliwości wybuchu wojny.

Władze Izraela zdecydowały o przedłużeniu o 20 lat, czyli do 70 lat, zakazu dostępu do tajnych archiwów rządowych.

Serbski parlament przyjął rezolucję, w której stwierdza, że Serbia nigdy nie uzna Kosowa. To odpowiedź na wyrok Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że Kosowo nie złamało międzynarodowego prawa, ogłaszając w 2008 r. niepodległość.

W krajach UE znikają małe sklepy, najszybciej w Polsce. W tym roku zniknie ich 4 tys. To skutek ekspansji dużych sklepów dyskontowych, które zakładają swe placówki w coraz mniejszych miejscowościach. Proces jest najgroźniejszy dla ludzi starszych, bo sklepy oddalają się od ich miejsca zamieszkania. Wpłynie także na zatrudnienie, bo w małych sklepach w UE pracuje 17,5 mln osób, przede wszystkim kobiet.

Somalijscy piraci uwolnili turecki statek towarowy „Frigia”, który przetrzymywali od czterech miesięcy. Cała załoga, 21 osób, jest bezpieczna i zdrowa.

Siedmiu polskich żołnierzy zostało 27 lipca rannych w Afganistanie. Rosomak, którym jechali, najechał na minę. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W pobliżu Islamabadu w Pakistanie rozbił się samolot prywatnych linii „Air Blue”. Zginęło ok. 150 osób. Nikt nie przeżył.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Finlandia: Pobór rezerwistów w związku z ukraińskimi dronami w przestrzeni powietrznej kraju

2026-04-21 07:18

[ TEMATY ]

wojsko

Finlandia

Adobe Stock

Żołnierze rezerwy będą powoływani do monitorowania integralności terytorialnej kraju w obliczu wzmożonej aktywności dronów wykorzystywanych przez Ukrainę do ataków na Rosję, naruszających jednocześnie przestrzeń powietrzną Finlandii - poinformowało w poniedziałek dowództwo sił zbrojnych.

Na przełomie marca i kwietnia na terenie płd.-wsch. Finlandii znaleziono cztery bojowe drony, które – jak utrzymują władze – prawdopodobnie wtargnęły do Finlandii, naruszając przestrzeń powietrzną kraju w czasie ostatnich ataków Ukrainy na porty i terminale naftowe Rosji położone nad Zatoką Fińską. Policja i wojsko zakładają, że w terenie, w tym trudnodostępnym, może leżeć więcej rozbitych bezzałogowcow, a część mogła też spaść do morza.
CZYTAJ DALEJ

Strzały pod piramidami. Czy kibice będą bezpieczni podczas Mistrzostw Świata?

2026-04-21 21:13

[ TEMATY ]

kardynał

FIFA

PAP

Stadion Nemesio Diez - Meksyk

Stadion Nemesio Diez - Meksyk

Zaledwie kilka tygodni po śmiertelnej operacji policyjnej przeciwko baronowi narkotykowemu „El Mencho” i późniejszych zamieszkach w stanie Jalisco, z Meksyku, kraju-współgospodarza Piłkarskich Mistrzostw Świata FIFA 2026, napływają kolejne niepokojące wiadomości. Przy piramidach w Teotihuacán, popularnym miejscu turystycznym niedaleko Meksyku doszło do strzelaniny 19 kwietnia. Według gazety „El Universal” dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych. Motywy nie są jasne. Incydent jest szczególnie drażliwy na krótko przed rozpoczęciem tegorocznych Mistrzostw Świata, ponieważ kilku rannych to zagraniczni turyści.

Uwaga mediów jest ogromna. Wiadomości pojawiają się w nieodpowiednim momencie dla meksykańskiego rządu, ponieważ kraj odwiedza obecnie Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Volker Türk. Interesuje się on kwestią, której prezydent Claudia Sheinbaum woli nie poruszać: losem ponad 100 000 osób uznanych w Meksyku za zaginione. Türk z zaniepokojeniem śledzi napiętą sytuację bezpieczeństwa, mając na uwadze organizację Piłkarskich Mistrzostw Świata w Meksyku .
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję