Reklama

Historia

Tu leży powstańcza Warszawa

Ze 104 tysięcy osób pochowanych na Cmentarzu Powstańców na Woli znamy dziś nieco ponad 3 tysiące nazwisk. Dlaczego bezimiennym ofiarom jeszcze nie zwrócono tożsamości?

2013-07-24 09:52

Niedziela warszawska 30/2013, str. 1

[ TEMATY ]

historia

cmentarz

powstanie

Artur Stelmasiak

Odnaleźć poległych i zatroszczyć się o ich groby” - tak brzmiał ostatni rozkaz gen. Antoniego Chruściela ps. „Monter”, jednego z głównych dowódców Powstania Warszawskiego.

Ten rozkaz do serca wzięła sobie 17-letnia Wanda Traczyk-Stawska ps. Pączek, żołnierz „Szarych Szeregów”, strzelec i łączniczka. Niestety wykonanie tego zadania okazało się trudniejsze od walki na barykadach. Było niemożliwe przez całe dekady PRL-u, a później długie lata III RP. Walka o godną pamięć bohaterów Warszawy i ludności cywilnej nadal trwa. Na największej powstańczej nekropolii na Woli spoczywają ciała i prochy ponad 104 tysięcy osób. Ponad 60 proc. wszystkich ofiar walk oraz późniejszej rzezi mieszkańców bohaterskiej stolicy.

Niechciana nekropolia

Pani Wanda Traczyk-Stawska ma już dziś prawnuki. Od lat jest członkiem Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK, którego celem jest przywrócenie odpowiedniej rangi cmentarzowi i wykucie nazwisk spoczywających tu powstańców.

Reklama

- To miejsce znam od samego początku. Wiem, jak cmentarz miał wyglądać, jak w haniebny sposób ukryto prawdę o nim. Ukradziono imiona z mogił moich znajomych i przyjaciół - mówi „Niedzieli” Wanda Traczyk-Stawska. - To był celowy plan komunistycznej władzy. Nie chcieli żadnych symboli, ani miejsc pamięci związanych z Powstaniem, ani z Armią Krajową. Ale dlaczego nic z tym nie zrobiono przez ponad 20 lat Wolnej Polski?

Pierwsze pochówki na Cmentarzu Powstańców odbyły się pod koniec 1945 i trwały do początku lat 50. Najwięcej ofiar zostało pochowanych w zbiorowej mogile-kurhanie usypanej z 20 ton ludzkich prochów, co po przeliczeniu przez ekspertów stanowi ponad 50 tysięcy osób. - Większość personaliów można było ustalić, bo była dokumentacja Czerwonego Krzyża. Podczas ekshumacji i ponownych pochówków można było więc podpisać nagrobki. Jednak specjalnie tego nie zrobiono - tłumaczy Traczyk-Stawska

Pierwotnie na cmentarzu były skromne krzyże. Zostały jednak usunięte, gdy w końcu lat 50 przekazano go pod opiekę ZBOWiD-u. - Wówczas zaczął się proces zacierania śladów - mówi Traczyk-Stawska. Nie było już słowa o powstańcach, ale o anonimowych „żołnierzach walczących o wyzwolenie z niewoli hitlerowskiej w latach 1939-1945”. Tej niepamięci pilnowali funkcjonariusze MO, a ku przestrodze postawiono tablicę, na której informowano, że zabrania się dokonywana napisów na płytach i postumentach. Rodziny nie miały prawa wykuć nazwisk, jeśli ZBOWiD nie wyraził zgody.

Walka o krzyże

W latach 60. działacze ZBOWiD-u wykonali i zrealizowali własny projekt zabudowy cmentarza z mogiłami i tzw. Krzyżami Grunwaldzkim. - Wówczas była to jedyna symbolika nawiązująca do treści religijnych, na którą zgadzały się władze. Podobnych mogił mamy w całej Polsce tysiące - tłumaczy „Niedzieli” dr Piotr Oleńczak, kierownik do spraw Opieki Nad Cmentarzami Wojennymi w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim.

W 1973 r. zdjęto ostatni krzyż stojący na mogile-kurhanie. Na tym miejscu stanął pomnik Gustawa Zemły Polegli Niepokonani, na którym umieszczono nieprawdziwy napis, że pochowano tu osoby poległe w całej wojnie od 1939 do 1945. W ten sposób rozmywano powstańczy charter tego miejsca.

- Nasza walka o wypełnienie rozkazu „Montera” trwa do dziś. Najpierw udało nam się postawić ołtarz polowy z krzyżem i znakiem Polski Walczącej. Ten symbol znalazł się także na tarczy pomnika Polegli Niepokonani oraz na płycie przy wejściu na cmentarz od ul. Wolskiej - tłumaczy Traczyk-Stawska. Okazuje się jednak, że krzyże nie podobają się niektórym także w wolnej Polsce. Gdy w 2001 r. prof. Zemła na barykadzie przy pomniku ustawił krzyże, to te zostały zniszczone przez tzw. „nieznanych sprawców”. Do tej pory nie powróciły na swoje miejsce.

Cmentarz na Woli to prawdziwe „sanktuarium powstańczej Warszawy” i zasługuje na znacznie więcej. - Wystarczy pospacerować w dzień by zobaczyć, jak między mogiłami biegają psy, ludzie jeżdżą na rowerach, a nawet opalają się w negliżu - mówi Cezary Jurkiewicz, zastępca dyrektora katolickiego Cmentarza Wolskiego. Nierzadko przy pomniku znaleźć można śmieci, a pomiędzy mogiłami psie odchody. Wciąż nie ma świadomości, że to miejsce szczególne dla historii Polski i Warszawy. - Brakuje wyraźnego rozgraniczenia parku od cmentarza - uważa Jurkiewicz.

Na 70. rocznicę PW?

Od kilku lat planowany jest gruntowny remont cmentarza. Już teraz można zobaczyć zrewitalizowane kwatery oraz nowe granitowe płyty, na których widnieje wyryty krzyż oraz powstańcza kotwica. - Szukamy w dokumentach nazwisk osób, które tu zostały pochowane. Zgłaszają się do nas także rodziny ofiar. Dzięki temu na wymienionych płytach pojawiają się nowe imiona i nazwiska - mówi Piotr Oleńczak.

Nie wszystkim środowiskom projekt nowych nagrobków przypadł do gustu. Cmentarz miał mieć charakter tradycyjnego polskiego cmentarza wojennego z wyraźnymi krzyżami i symboliką powstańczą. Taki wstępny projekt przebudowy cmentarza opracowany został jeszcze przez śp. Andrzej Przewoźnika, który zginął w 2010 r. pod Smoleńskiem. - Choć mamy sporo uwag do realizowanej koncepcji, to nowe granitowe płyty wyglądają lepiej niż stare z piaskowca. Jednak nasze uwagi nie zawsze brane są pod uwagę - przyznaje Traczyk-Stawska.

Oprócz nowych płyt nagrobnych, gruntownej rewitalizacji miało być poddane całe otoczenie. Według szumnych zapowiedzi składanych niemal co roku podczas uroczystości, na cmentarzu ma powstać duża i widoczna z ul. Wolskiej Brama oraz Ściana Pamięci z nazwiskami pochowanych tu osób. Usunięty ma być nadmiar zieleni, zrobione nowe schody i alejki. Również teren parku ma być wyraźnie oddzielony od samej nekropolii tak, aby przypadkowi przechodnie zauważali to szczególne miejsce. Wszystko ma być gotowe na przeszłoroczną 70. Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego. Czy urzędnicze młyny zdążą z realizacją obietnic? - Według mnie to się nie uda. Pewnie wszystko rozbije się o brak pieniędzy - mówi Traczyk-Stawska.

Prezydenckie otwarcie

Inwestycja finansowana jest częściowo przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki oraz Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Jednak nad przygotowaniem uroczystości 70. rocznicy PW patronat objął Prezydent Bronisław Komorowski. - Tak jak prezydent Lech Kaczyński otworzył Muzeum PW, tak teraz Komorowski chce otworzyć cmentarz - mówi Piotr Milowański, radny dzielnicy Wola. Jeżeli decyzja zapadła na tak wysokim szczeblu, to pieniądze pewnie się znajdą. Podobnie było w przypadku pomnika wołyńskiego na Bielanach, który przygotowano po cichu i odsłonięto w ostatniej chwili. Co więcej, nie było prawie żadnych konsultacji z kombatantami i rodzinami ofiar.

W przypadku Cmentarza Powstańców Warszawy może być podobnie. Już zmieniono wygląd płyt nagrobnych, które zaakceptowali kombatanci i minister Przewoźnik. Konkursu artystycznego na projekt bramy cmentarza jeszcze nawet nie ogłoszono. A przecież to ten architektoniczny element będzie odgrywał kluczową rolę w miejskiej przestrzeni publicznej. Stanie się wizytówką „sanktuarium Powstańczej Warszawy” na kolejne dziesięciolecia.

- Wolimy poczekać dłużej, ale żeby to miejsce miało odpowiednio wysoką rangę. Przede wszystkim ma być godnym upamiętnieniem tych, którzy naprawdę na to zasługują - podkreśla Wanda Traczyk-Stawska.

* * *

Szukają nazwisk na ścianę pamięci

Zwracamy się do osób i instytucji z gorącym apelem o wszelką pomoc i współdziałanie w wielkim dziele przywracania tożsamości bezimiennym ofiarom powstania. Wszelkie informacje, przekazy rodzinne, zachowane być może, a dziś bezcenne relacje naocznych świadków powstańczych pochówków lub ekshumacji, kierować należy na adres: Uniwersytet Warszawski, Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa z dopiskiem „POWSTANIE WARSZAWSKIE”, lub do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, ul. Wspólna 2, 00-926 Warszawa tel. (22) 661-88-01 do 03.

(as)

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polacy bohaterom Monte Cassino

2020-01-16 08:25

[ TEMATY ]

historia

Monte Cassino

Artur Stelmasiak

Na Monte Cassino

Wojskowy Instytut Wydawniczy serdecznie zaprasza na konferencję prasową dot. projektu historyczno-sportowego „Polacy bohaterom Monte Cassino”. To polsko-włoska, społeczna inicjatywa, której celem jest wybudowanie w mieście Cassino memoriału gen. Władysława Andersa z okazji przypadającej w tym roku 50. rocznicy śmierci dowódcy 2 Korpusu Polskiego.

Dodatkowo, na zboczach słynnego wzgórza wytyczona zostanie ścieżka edukacyjna, która przybliży odwiedzającym to miejsce turystom historię walk żołnierzy 2 Korpusu w trakcie II wojny światowej. Inicjatywa objęta jest patronatem honorowym ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka.

Odsłonięcie memoriału oraz inauguracja ścieżki edukacyjnej będą częścią oficjalnych obchodów 76. rocznicy zakończenia bitwy o Monte Cassino, zaplanowanych na 17-19 maja 2020 roku.

Uczestnikami konferencji będą:

- p. Anna Maria Anders, ambasador RP we Włoszech

- p. Enzo Salera, burmistrz miasta Cassino

- p. Bogusław Mamiński, prezes Klubu Biegacza „Sporting Międzyzdroje”, organizator „Biegu na Monte Cassino” i pomysłodawca budowy memoriału gen. Andersa

- p. Antoine Tortolano, prezes stowarzyszenia „Aprocis” z Cassino, organizator „Biegu na Monte Cassino”

- przedstawiciel Ministra Obrony Narodowej

- p. Anna Putkiewicz, redaktor naczelna kwartalnika „Polska Zbrojna. Historia”, pomysłodawca budowy ścieżki edukacyjnej na Monte Cassino

Konferencja odbędzie się w poniedziałek 20 stycznia o godz. 11 w Centrum Prasowy Foksal w Domu Dziennikarza (Warszawa, ul. Foksal 3/5).

Wszelkich dodatkowych informacji dot. konferencji i projektu „Polacy bohaterom Monte Cassino” udziela Maciej Chilczuk, Wojskowy Instytut Wydawniczy, maciej.chilczuk@zbrojni.pl, tel. 781 403 212.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zaprezentowano program pierwszej Niedzieli Słowa Bożego

2020-01-17 15:34

[ TEMATY ]

papież

Niedziela

Słowo Boże

Niedziela

papież Franciszek

Paulina Nita/Niedziela

W Watykanie zaprezentowano program obchodów Niedzieli Słowa Bożego. Została ona ustanowiona przez papieża Franciszka i po raz pierwszy będzie obchodzona 26 stycznia. Jak powiedział abp Rino Fisichella, inicjatywa ta ma sprowokować wszystkich wiernych, aby Biblia nie była dla nich jedną z wielu książek z zakurzonej biblioteki domowej, lecz słowem, które budzi nasze sumienia.

W Niedzielę Słowa Bożego papież odprawi rano Eucharystię w bazylice św. Piotra. W jej trakcie przekaże Biblię symbolicznej, 40-osobowej grupie przedstawicieli różnych stanów Ludu Bożego. Uroczyście wprowadzony też zostanie lekcjonarz, który był obecny w bazylice podczas wszystkich sesji Soboru Watykańskiego II.

Wymownym elementem watykańskich obchodów Niedzieli Słowa Bożego będzie obecność figurki Matki Bożej z Knock, przywiezionej specjalnie na tę okazję z irlandzkiego sanktuarium. Podczas tamtejszych objawień nie padło bowiem żadne słowo. Można je więc odbierać jako zachętę do wniknięcia w tajemnicę Eucharystii i słuchania słowa Bożego – mówi abp Fisichella.

„Obecność Matki Bożej z Knock w Bazylice Watykańskiej w tę niedzielę jest niemalże obowiązkowa – powiedział abp Fisichella. – Jak wiadomo, objawienie w Knock w 1879 r. było bardzo sugestywne: Maryi Pannie towarzyszył św. Józef i Jan Ewangelista, którzy wskazywali zwycięskiego Baranka na ołtarzu, jak w widzeniu z Apokalipsy. Maryja Panna nic nie mówi, trwa w milczeniu, jakby chciała pokazać, jaką postawę trzeba zachować w obliczu tajemnicy. A przy tym to objawienie do nas przemawia, bo św. Jan wskazuje Ewangelię, która ma być dla nas przewodniczką w perspektywie czasów ostatecznych. W centrum pozostaje tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, żywe serce ewangelizacji”.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji poinformował, że na I Niedzielę Słowa Bożego przygotowane zostały specjalne materiały duszpasterskie. Będą one dostępne on line, również w języku polskim.

CZYTAJ DALEJ

Łomża: 23 stycznia uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka

2020-01-18 18:11

[ TEMATY ]

bp Stanisław Stefanek

Łomża

EpiskopatNews

bp. Stanisław Stefanek

Uroczystości pogrzebowe śp. bp. Stanisława Stefanka odbędą się w czwartek 23 stycznia w Łomży - poinformował w liście do diecezjan biskup łomżyński Janusz Stepnowski. Mszy św. pogrzebowej przewodniczyć będzie abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski. Zmarły 17 stycznia ordynariusz łomżyński w latach 1996-2011 zostanie pochowany w miejscowej katedrze.

W poniedziałek 20 stycznia od godz. 17.00 nastąpi wystawienie trumny z ciałem Zmarłego w kaplicy w Domu Wspólnoty Kapłańskiej. O godz. 18.00 celebrowana będzie Msza św. żałobna w intencji śp. bp. Stefanka dla mieszkańców Domu.

Dzień później od godz. 16.00 trumna zostanie wystawiona w kościele pw. Wniebowzięcia NMP (kościół seminaryjny). Tamże o godz. 18.00 odprawiona zostanie Msza św. żałobna. W środę w świątyni trumna będzie wystawiona od godz. 15.00, a o godz. 17.00 nastąpi eksporta ciała do katedry łomżyńskiej, gdzie godzinę później zostanie odprawiona Msza św. żałobna. Po Mszy św. do godz. 21.00 potrwa modlitewne czuwanie ruchów i stowarzyszeń diecezji łomżyńskiej.

Główne uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 23 stycznia. O godz. 9.00 nastąpi wystawienie ciała w katedrze. O godz. 11.00 celebrowana będzie Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Homilię wygłosi biskup świdnicki Ignacy Dec. Po Mszy św. ciało śp. bp. Stanisława Stefanka zostanie pochowane w katedrze.

W budynku Kurii Diecezjalnej w dniach uroczystości pogrzebowych zostanie wyłożona księga kondolencyjna.

Bp Janusz Stepnowski zachęcił w liście do diecezjan, aby uwzględniając wrażliwość śp. bp. Stanisława Stefanka na sprawy związane z obroną życia i rodziny, aby zamiast kwiatów złożyć ofiarę przeznaczoną na Fundusz Obrony Życia.

W swoim słowie przypomniał także o bogatym doświadczeniu posługi duszpasterskiej Zmarłego Biskupa, zarówno w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i wcześniej w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej, którego był członkiem, jak i po przybyciu do diecezji łomżyńskiej w 1996 r.

"Przejawem troski o młode pokolenie było zorganizowanie w dawnym budynku seminarium duchownego Bursy Szkolnej dla młodzieży. W trosce o nowoczesny sposób dotarcia z Ewangelią do współczesnego człowieka, powołał do istnienia Diecezjalne Radio Nadzieja, a także zatroszczył się o rozwój mediów diecezjalnych. Przez wiele lat z Jego inicjatywy funkcjonował Katolicki Ośrodek Adopcyjny w naszym mieście, a także otworzył istniejące do dzisiaj Okno Życia. Aby zachować dla przyszłych pokoleń bogate dziedzictwo historyczne, powołał do istnienia Muzeum Diecezjalne" - wymienił bp Stepnowski.

Po tym jak w 2011 r. przeszedł na emeryturę, nie zaprzestał posługi sakramentalnej, ale w dalszym ciągu aktywnie podejmował działania duszpasterskie, zwłaszcza na rzecz rodzin, głosił katechezy i konferencje.

"Biskup Stanisław zachwycał oczytaniem, wiedzą historyczną, optymistycznym podejściem do życia, pokorą, trzeźwym spojrzeniem na ojczyźnianą rzeczywistość. Ten optymizm nie opuścił Księdza Biskupa w czasie zmagania się w ostatnim okresie życia z doświadczeniem choroby i cierpienia. Nasze wdzięczne serca zachowają pamięć o Jego pięknej pasterskiej posłudze pośród nas" - napisał ordynariusz łomżyński.

Bp Stanisław Stefanek, ordynariusz diecezji łomżyńskiej w latach 1996-2011, zmarł 17 stycznia w szpitalu w Lublinie. Miał 83 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję