Reklama

Niedziela Sandomierska

Męska droga wiary

Mężczyźni z różnych stron diecezji spotkali się w Sanktuarium św. Józefa w Nisku na Diecezjalnej Pielgrzymce Mężczyzn. Wspólna modlitwa, konferencja i Eucharystia stały się okazją do refleksji nad męskim powołaniem, odpowiedzialnością za rodzinę oraz budowaniem życia na wierze i relacji z Bogiem.

2026-09-19 15:32

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymkę rozpoczęła konferencja o. Michała Śliża OP, proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Tarnobrzegu. W swoim wystąpieniu prelegent zwrócił uwagę na potrzebę świadomego przeżywania pielgrzymowania i postawienia sobie pytania o cel drogi oraz o to, czego człowiek oczekuje od spotkania z Bogiem.

– Pielgrzymowanie, aby miało sens, musi mieć cel. Dlatego chciałbym was zaprosić, żeby każdy z nas postawił sobie dzisiaj dwa pytania: po co tutaj jestem i czego oczekuję od tego czasu, od tej drogi, od spotkania z Bogiem? – mówił dominikanin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nawiązując do ewangelicznych spotkań Chrystusa z ludźmi, podkreślił, że prawdziwe spotkanie z Jezusem zawsze pozostawia w człowieku ślad i prowadzi do przemiany, choć nie zawsze dokonuje się ona natychmiast. Zachęcał również uczestników do wdzięczności za dar męskości oraz do budowania relacji opartych na wzajemnym szacunku i dostrzeganiu dobra.

– Myślę, że jako mężczyźni zbyt rzadko dziękujemy sobie nawzajem. Czasem jest poklepanie po plecach, uśmiech czy uścisk dłoni, ale znacznie trudniej powiedzieć drugiemu: „Dziękuję ci. To, co zrobiłeś, było dla mnie ważne”. A przecież wdzięczność buduje więź – zarówno z Bogiem, jak i między nami. Nie da się zbudować prawdziwej wspólnoty bez dostrzegania dobra, które otrzymujemy – podkreślił o. Michał Śliż OP.

Reklama

Po konferencji uczestnicy pielgrzymki zgromadzili się na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Za wstawiennictwem św. Józefa powierzali Bogu swoje życie, rodziny, małżeństwa i codzienne obowiązki. W programie znalazł się również czas adoracji w ciszy, pozwalający na osobistą modlitwę i zatrzymanie się przed Chrystusem.

Centralnym punktem pielgrzymki była Eucharystia, której przewodniczył biskup pomocniczy senior Edward Frankowski. Mszę św. koncelebrowali kapłani, którzy przybyli do Niska wraz z grupami mężczyzn z różnych parafii, na czele z ks. Kazimierzem Harą, proboszczem parafii i kustoszem sanktuarium, oraz ks. Ryszardem Zbyradem, dziekanem dekanatu niżańskiego.

W homilii bp Edward Frankowski wskazał na św. Józefa jako szczególnego patrona i wzór dla mężczyzn. Podkreślił jego wiarę, odpowiedzialność oraz troskę o Świętą Rodzinę.

– Święty Józef jest dla nas, mężczyzn, szczególnym patronem i wzorem. Bóg powierzył mu opiekę nad Świętą Rodziną, a on przyjął to zadanie z wiarą, odpowiedzialnością i posłuszeństwem. Słowo Boga, które zostało zasiane w jego sercu, wydało owoc w całym jego życiu. Józef przebywał na co dzień z Synem Bożym, troszczył się o Niego, wychowywał Go i chronił. Jego wielkość nie wyrażała się w słowach, ale w wierności Bogu i odpowiedzialności za tych, których Bóg mu powierzył – mówił biskup.

Spotkanie zakończył wspólny poczęstunek, który był okazją do rozmów, wzajemnego poznania się i dzielenia doświadczeniem wiary. Był to, czas modlitwy u stóp św. Józefa, ale również spotkanie mężczyzn, którzy w jego postawie szukają inspiracji do odpowiedzialnego przeżywania swojego miejsca w rodzinie, Kościele i codziennym życiu.

W pielgrzymce uczestniczyli członkowie Bractw św. Józefa, Wojownicy Maryi, Rycerze Kolumba i Rycerze Jana Pawła II, a także mężczyźni, którzy przybyli indywidualnie oraz w grupach parafialnych z różnych części Diecezji Sandomierskiej.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Gdy głodują sumienia. Spór o szkołę jest sporem o Polskę

2026-09-19 13:41

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.

W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję