Reklama

Świat

Charytatywna działalność Kościoła w czasie pandemii koronawirusa

Kościelne inicjatywy charytatywne w czasie pandemii koronawirusa od początku przede wszystkim stanowiły wsparcie dla lekarzy, dla domów pomocy społecznej i lecznic, wsparcie seniorów, samotnych i ubogich oraz bezdomnych. Pomoc dla dzieci stanowiło głownie wyjście naprzeciw wykluczeniu cyfrowemu. Pojawiły się także specjalne telefony zaufania z pomocą psychologiczną i duchową.

[ TEMATY ]

pomoc

koronawirus

fot. Sebastian Lewandowski

- Gestów dobrej woli jest teraz bardzo dużo - mówi ks Piotr Dydo-Rożniecki

- Gestów dobrej woli jest teraz bardzo dużo - mówi ks Piotr Dydo-Rożniecki

Kościół katolicki jest największą na świecie organizacją, zajmującą się działalnością charytatywną. Potwierdzają to m. in. opublikowane w tym roku badania wykonane na zlecenie Georgetown University w USA. Nie inaczej jest w Polsce – Kościół jest zdecydowanie największą pozarządową organizacją zaangażowaną w charytatywną działalność. Jej rzeczywiste rozmiary wymagają gruntownych badań, bo nie mówimy tylko o działalności Caritas, zakonów, diecezji czy parafii. Charytatywną pomoc niosą – również z pobudek ewangelicznych – katolicy świeccy w zakładanych przez siebie wspólnotach, fundacjach i innych organizacjach, niekoniecznie formalnie związanych z Kościołem instytucjonalnym (np. z różnych względów nie mając asystenta kościelnego), ale wprost odwołując się do katolickiej nauki społecznej. Opublikowany w 2018 r. raport przygotowany na 25-lecie Katolickiej Agencji Informacyjnej podaje, że w Polsce w ramach Kościoła katolickiego działa 835 organizacji realizujących ok. 5 tys. dzieł charytatywnych. Przy parafiach działa ok. 7 tys. organizacji charytatywnych.

- Trzeba zauważyć cały ogrom podejmowanych działań pomocowych i ofiarność tak wielu ludzi, także ludzi Kościoła – sióstr zakonnych, kapłanów, tych, którzy szli do chorych. Ponadto różnorakie inicjatywy na rzecz osób starszych. I nie myślę tu tylko o tych ogólnopolskich, organizowanych choćby przez Caritas, ale także o tych małych, lokalnych, które rodziły się i były podejmowane w parafiach, we wspólnotach zakonnych, w różnych stowarzyszeniach z potrzeby serca i nakazu Ewangelii. W tych dniach chyba jeszcze mocniej dotarła i wciąż dociera do nas prawda wyrażona przez Ojca Świętego, że zagrożenia, jakie spowodował koronawirus przezwyciężyć mogą jedynie „przeciwciała” solidarności – mówił w rozmowie z KAI prymas Polski abp Wojciech Polak.

Inicjatywy pomocowe realizowane przez kościelne organizacje charytatywne, a także księży, parafian czy wspólnoty, dostosowane były do bieżących potrzeb, które wypłynęły ze względu na pandemię koronawirusa oraz realizowanie sanitarnych obostrzeń. Inicjatywy pomocowe realizowane w okolicznościach pandemii przez Caritas Polska i Caritas diecezjalne wprost nazywane są największą akcja pomocową w historii Polski.

Reklama

Ważnym narzędziem ułatwiającym działalność pomocową, realizowanie zbiórek pieniężnych, popularyzowanie akcji charytatywnych czy wzajemne inspirowanie się do pomocy był Internet i media społecznościowe. Pojawiły się specjalne grupy np. na Facebooku oraz hasztagi, jak np. #dobrokrążcy w arch. gnieźnieńskiej czy #dzielnybodobry w diecezji drohiczyńskiej. Warta uwagi jest również inicjatywa Wspólnoty Pomocy (wspolnotypomocy.pl).

Zebranie wszystkich inicjatyw i form pomocy wymagałoby wielostronicowej analizy. W niniejszym opracowaniu zaprezentowano subiektywny wybór podzielony tematycznie – wsparcie dla medyków; wsparcie domów pomocy społecznej i lecznic; wsparcie seniorów, samotnych i ubogich, pomoc skierowana do dzieci, pomoc dla bezdomnych, wsparcie duchowe i psychologiczne.

Wsparcie medyków

Reklama

Akcja Caritas Polska #Wdzięczni Medykom to ogólnopolska zbiórka funduszy, za które do tej pory zakupiono m. in. 100 respiratorów dla szpitali, 12 szpitalnych łóżek, 300 tys. maseczek chirurgicznych, 50 tys. maseczek KN95 oraz 2 tys. przyłbic. Warto przy okazji zauważyć współpracę pomiędzy Caritas Polska a Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, która mając wieloletnie doświadczenie w kupowaniu sprzętu medycznego pomogła znaleźć sprawdzonego dostawcę oraz wynegocjować dobrą cenę. Dodatkowo w pomoc włączyły się diecezjalne Caritas, organizując zbiórki na sprzęty medyczne, środki ochronne, płyny dezynfekcyjne czy nawet posiłki dla medyków, również przekazując szpitalom respiratory lub dofinansowując ich zakup.

W zbiórki pieniędzy na wsparcie szpitali włączyli się księża z wielu diecezji. Ponad 180 tys. złotych na zakup sprzętu medycznego dla Szpitala Śląskiego w Cieszynie przekazali w ramach jałmużny wielkopostnej księża diecezji bielsko-żywieckiej. Cieszyński szpital jest jedynym na terenie diecezji, który ma oddział zakaźny, gdzie leczeni są pacjenci z COVID-19. Zakupiono najbardziej potrzebne sprzęty: respirator z ARD (100 000 zł), fumigator (15 000 zł), 2 kardiomonitory (24 000 zł) 8 pulsoksymetrów (1 200 zł), komorę laminarną (30 000 zł) i środki ochrony osobistej - maski, kombinezony (ok. 9000 zł). Podobnie w diecezji zielonogórsko-gorzowskej w ramach Jałmużny Wielkopostnej księża zebrali 176 tys. zł.

Pojawiły się także oddolne indywidualne inicjatywy, jak np. proboszcza parafii w Mierzynie (archidiecezja szczecińsko-kamińska), który z funduszy przeznaczonych na budowę kościoła (zatrzymaną ze względu na pandemię) zakupił dwa respiratory dla szczecińskiego szpitala klinicznego.

Półtora tysiąca maseczek ochronnych oraz trzy tysiące rękawic – to osobiste dary biskupa ordynariusza Jana Tyrawy. Trafiły one za pośrednictwem diecezjalnej Caritas do placówek medycznych. Wojewódzki Szpital im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie otrzymał 1000 maseczek ochronnych w darze od ks. kan. Sławomira Wojtyska, proboszcza parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie. Kapłan zakupił je z własnych środków.

Szycie maseczek miało miejsce chyba w każdej parafii, włączali się w tę inicjatywę księża, ministranci, członkowie wspólnot, wolontariusze Caritas czy innych organizacji charytatywnych. W szycie maseczek i fartuchów ochronnych zaangażowanych było ponad 1000 zakonnic.

Siostry z 40 zgromadzeń zakonnych archidiecezji gdańskiej upiekły łącznie ponad 200 ciast, które przekazano medykom. W wielu diecezjach angażowano się w akcję #nakarmMedyka.

Biskup Adrian Galbas SAC, liczni księża, zakonnice i zakonnicy, ministranci, wspólnoty i katoliccy działacze zaangażowali się również w akcję #hot16challenge2, gdzie mobilizując się do zbiórki internetowej na pomoc medykom, publikowano filmy z wyrapowanymi utworami własnej twórczości.

Trzeba wspomnieć również o wsparciu duchowym, jakim medykom służą kapelani szpitalni. Trwają liczne akcje modlitewne za medyków, np. „Modlitewny kombinezon ochronny” w Legnicy albo Duchowa Adopcja Medyka, w którą licznie włączyły się także zgromadzenia klauzurowe.

Domy Pomocy Społecznej i lecznice

W kryzysowej sytuacji znalazły się Domy Pomocy Społecznej. Z pomocą ruszyły siostry zakonne, zakonnicy, księża i świeccy zaangażowani w różne wspólnoty.

Głośny był przykład DPS w Bochni, gdzie pierwsze na pomoc w dramatycznej sytuacji ruszyły siostry dominikanki, zastąpione potem przez braci dominikanów z Krakowa.

Podobnie w Jeleniej Górze na pomoc w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym ruszyły siostry Franciszkanki Rodziny Maryi, rektor legnickiego seminarium duchownego i klerycy.

– Większość podopiecznych tego oddziału jest dotknięta wirusem i my po prostu jesteśmy tu dla nich. Nie mamy tutaj ostrych przypadków. Są problemy z trawieniem, z oddychaniem, z temperaturą… Niektóre osoby tracą smak, węch. Wykonujemy te wszystkie codzienne obowiązki pielęgniarskie, duszpasterskie, przy zachowaniu wszystkich zasad bezpieczeństwa. Jednak staramy się przede wszystkim być bardzo blisko z naszymi podopiecznymi. Nie czujemy, że jesteśmy przy osobach zawirusowanych. Patrzymy na każdą z nich jak na część naszego życia i członka naszej rodziny. Ja mówię w imieniu wszystkich bo tworzymy jedność – mówił ks. Piotr Kot, rektor legnickiego wyższego seminarium duchownego.

W Domach Pomocy Społecznej pomagają m. in. krakowskie szarytki, służebniczki z Warszawy. 16 sióstr z różnych zgromadzeń oraz br. Łukasz (prowincjał bonifratrów, lekarz) z dwoma klerykami zakonnymi pomagają na Oddziale Opiekuńczo-Leczniczym w Ośrodku Działalności Leczniczej Caritas w Warszawie. W Śląskim Centrum Opieki Długoterminowej i Rehabilitacji w Czernichowie Czernichowie pomagało siostry serafitki z Oświęcimia, a dwóch franciszkanów z Krakowa posługiwało sakramentami. W Zespole Domów Pomocy Społecznej u ss. Franciszkanek Rodziny Maryi w Wieleniu pomocą służyło czterech franciszkanów, dwóch kolejnych w toruńskim Zakładzie Opieki Leczniczej sióstr serafitek. W DPS w Kaliszu wolontariuszami jest dwóch kapucynów, orionista i klaretyn.

W kwietniu na apel przewodniczącego Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich o. Janusza Soka CSsR o pomoc w takim wolontariacie odpowiedziało 40 zakonników. Łącznie w pomoc w omawianych ośrodkach zaangażowało się 71 zakonników z różnych zgromadzeń, najwięcej pomagało (21) w województwie śląskim.

Pomoc seniorom, samotnym, ubogim i potrzebującym rodzinom

W ramach akcji #PomocDlaSeniora – Caritas Polska przekazała diecezjom już na starcie milion złotych z własnych środków na paczki żywnościowe, ciepłe posiłki, środki higieny i leki. W trwającą zbiórkę włączyli się również partnerzy biznesowi a także sieci sklepów, przekazując środki pieniężne czy produkty spożywcze i inne. Przez dwa miesiące zebrano ponad 18 mln zł. Oprócz firm, które przekazywały produkty spożywcze, akcję dostarczania posiłków wsparły np. firmy przewozowe, oferując darmowe przejazdy wolontariuszom.

W parafiach pojawiło się bardzo dużo oddolnych inicjatyw pomocy seniorom, starszym, samotnym czy przebywającym w kwarantannie – w robieniu zakupów, organizacji czasu w samotności, wynoszeniu śmieci czy wyprowadzaniu psów. W taki wolontariat angażowali się ministranci, członkowie wspólnot, skauci czy parafianie zachęcani w mediach społecznościowych. Dla potrzebujących przygotowywano również przekazywane bezdotykowo paczki żywnościowe oraz ciepłe posiłki.

Siostra Jolanta Olech, urszulanka, Sekretarz Generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce podkreśla, że w czasie epidemii w dodatkową pomoc ludziom starszym, samotnym, bezdomnym, osobom na kwarantannie bezpośrednio zaangażowanych jest ponad 3000 sióstr.

W trosce o osoby starsze i samotne, biskupi, kapłani i świeccy pracownicy Ełckiej Kurii Biskupiej postanowili wesprzeć akcję „Paczka bezdotykowa”. Na ten cel przeznaczyli 20% swojego miesięcznego wynagrodzenia za marzec i kwiecień br. W innych miejscach również organizowano zbiórki, np. w archidiecezji wrocławskiej pod hasłem „Niosę dobro”.

Pomoc dzieciom

Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu, zwłaszcza w przypadku rodzin bardzo ubogich i wielodzietnych, tak by każde dziecko mogło uczestniczyć w zajęciach szkolnych realizowanych online. Sprzęty komputerowe dzieci otrzymały np. od Caritas diecezji warszawsko-praskiej. W diecezji radomskiej pojawiła się inicjatywa #WirtualnyWolontariusz, w ramach której zdalnie pomagano dzieciom w nauce. Podobnie udzielali się np. zawierciańscy skauci z drużyn prowadzonych przez Stowarzyszenie Skauting Katolicki Azymut.

Na stronie Specjalistycznej Poradni Rodzinnej im. Św. Joanny Beretty Molli w Lubinie uruchomiony został specjalny profil dla rodziców, którzy opiekują się dziećmi i młodzieżą, które w tym czasie pozostają w domach.

Bezdomni

Oprócz Caritas czy instytucji takich jak krakowskie Dzieło Pomocy Ojca Pio, skąd osoby w kryzysie bezdomności mogą otrzymać ciepły posiłek, skorzystać z noclegowni czy łaźni, w pomoc zaangażowane są liczne zakony, wspólnoty i oddolne inicjatywy.

- Na ulicach Warszawy co tydzień rozdawanych jest obecnie 400 paczek zawierających trwałą żywność, maseczki, płyny dezynfekcyjne i informacje o tym jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem. Kontynuujemy również nasze wyjazdy „na peryferia”, do osób mieszkających w barakach, pustostanach, ogródkach działkowych, przyczepach kempingowych. Przed pandemią odwiedzaliśmy ok. 30 osób, dziś jest ich dziesięć razy tyle. Trafia do nich kolejne 300 paczek z żywnością i środkami higienicznymi. Uruchomiliśmy także specjalny numer telefonu, pod który mogły dzwonić osoby bezdomne, by zgłosić potrzebę pomocy, uzyskać informację i wsparcie psychiczne. Odebrano około 200 połączeń. Pomoc żywnościową otrzymało także 200 osób z rodzin uchodźców. Wśród potrzebujących pomocy jest także coraz więcej osób, które utraciły pracę – mówi KAI Magdalena Wolnik ze wspólnoty Sant'Egidio Warszawa.

Od początku pandemii formę działania musiała zmienić np. krakowska inicjatywa Zupa na Plantach. „Przeszliśmy na tryb pomocy indywidualnej. Docieramy z paczkami z żywnością i innymi niezbędnymi środkami na pustostany, altany działkowe i w inne tzw. miejsca niemieszkalne. Wszystko dlatego, że nie możemy ze względu na bezpieczeństwo organizować naszych tradycyjnych niedzielnych spotkań na Plantach. Na początku nie wiedzieliśmy, jak długo damy radę działać w taki sposób. Dowożenie paczek to duże wyzwanie logistyczne. Co tydzień dojeżdżamy z pomocą do ponad 120 miejsc. Robimy to we wtorki wieczorem, po pracy. Zastanawialiśmy się, czy po kilku wyjazdach nie zabraknie wolontariuszom nie zabraknie siły i chęci. Po kilkunastu tygodniach mogę powiedzieć, że nic takiego się nie stało. Jest wręcz przeciwnie - coraz więcej osób zgłasza swoją gotowość do pomocy w organizacji wyjazdów z kryzysowymi paczkami – Mówi Piotr Żyłka, jeden z inicjatorów Zupy na Plantach.

- Wyzwaniem były również finanse. Dla takiej małej organizacji społecznej jak nasza wydatki rzędu 10 000 zł na tydzień to ogromne pieniądze. Nasi darczyńcy jednak szybko pokazali nam, że możemy liczyć na ich wsparcie w trudnych chwilach. Zorganizowaliśmy dwie zrzutki, dzięki którym mamy zapewnione środki na działania przynajmniej do końca lipca. Wsparł nas też jałmużnik papieski, przekazując na nasze działania w trakcie pandemii 10 000 euro – dodaje Żyłka.

Wsparcie psychologiczne i duchowe

Specjalne telefony zaufania powstały w większości diecezji, numery znaleźć można na stronach diecezjalnych Caritas lub poszczególnych diecezji. W Poznaniu zainicjowano infolinię „Ksiądz na Sygnale”. W pallotyńskim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Częstochowie proboszcz również sam dzwoni do starszych parafian. Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej zachęcało duchownych do inicjowania kontaktów telefonicznych ze starszymi parafianami. Ze wsparciem telefonicznym ruszyły również siostry zakonne z różnych zgromadzeń, o czym informowała s. Olech.

- Trzeba udzielać pomocy z wyczuciem, z uwzględnieniem wrażliwości potrzebujących. Wiem np. od mojego brata księdza, który wykonuje telefony do parafian jak to jest naprawdę dobry pomysł. Brat mówi, że właściwie wszyscy są wdzięczni za to, że ktoś się interesuje – mówił w rozmowie z KAI Jakub Wygnański.

„Nie łam się – wygadaj się” – pod taką nazwą w diecezji bydgoskiej ruszyła inicjatywa młodzieżowego telefonu zaufania i wsparcia. Na stronie diecezji został umieszczony plan pracy specjalistów, a także krótka prezentacja osób, które włączyły się w inicjatywę. Wśród nich znaleźli się psychiatrzy, psychologowie, duszpasterze i inni wolontariusze.

Seniorzy, którzy chcą porozmawiać lub uzyskać informacje o pomocy mogą zadzwonić na telefon zaufania dla seniora, który w związku z okresem epidemii uruchomiła Caritas archidiecezji częstochowskiej.

Na numer Pogotowia Duchowego, które uruchomili gliwiccy ojcowie kamilianie, mogą dzwonić medycy, chorzy, osoby odbywające kwarantannę oraz wszyscy, których obecna sytuacja przerasta. Jak zauważył o. Wojciech Mojecki MI, trwająca pandemia koronawirusa sprawia, że wiele osób żyje w niepewności i często doskwiera im obawa o jutro czy też o zdrowie i życie, a wielu czuje się bezsilnych i nie może sobie poradzić z pytaniami o sens choroby, cierpienia czy śmierci. Każdy, kto w trudnej sytuacji pandemii potrzebuje wsparcia psychologicznego, może zadzwonić do psychologa Caritas Diecezji Gliwickiej.

Specjalistyczna Poradnia Rodzinna im. Św. Joanny Beretty Molli w Lubinie wprowadziła porady on-line. Poradnia uruchomiła telefoniczne i mailowe dyżury niektórych spośród specjalistów. W sposób szczególny oferta skierowana jest do osób, które nie radzą sobie z emocjami w czasie pandemii. W poradni on-line dyżurują terapeuci, psychoterapeuci i terapeuci rodzin.

2020-06-16 16:27

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polska przekaże domy modułowe dla uchodźców do Syrii i Grecji

2020-09-15 17:04

[ TEMATY ]

pomoc

Syria

Grecja

dom

PAP

Polska przekaże w najbliższych dniach i tygodniach łącznie ponad 600 domów modułowych dla uchodźców do Syrii i Grecji - poinformowali we wtorek wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński oraz wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki.

Prezes Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej Wojciech Wilk, który wziął udział we wspólnej konferencji prasowej z wiceszefami MSZ i MSWiA, powiedział, że w ciągu trzech najbliższych dni 156 domów modułowych zostanie przekazanych do Grecji, a w najbliższych tygodniach 500 domów zostanie wysłanych do północnej Syrii.

"Zdecydowaliśmy, dzięki decyzji pana premiera (Mateusza) Morawieckiego, o przekazaniu tych komponentów do budowy, do wsparcia, tworzenia bezpiecznego schronienia dla osób, które z powodu konfliktów zbrojnych, niebezpieczeństwa w ich krajach pochodzenia, przede wszystkim właśnie w Syrii, muszą uciekać ze swego miejsca zamieszkania i potrzebują bezpiecznego schronienia" - mówił wiceminister Jabłoński.

Poinformował, że domy staną w obozach tymczasowych dla uchodźców. "Przekazujemy tę pomoc bezpośrednio do północnej Syrii, gdzie dziś jest ogromny kryzys, ogromne potrzeby potężne wyzwania" - wskazywał Jabłoński.

Wiceszef MSZ poinformował jednocześnie, że druga część polskiej pomocy skierowana jest do Grecji. Przypomniał, że niedawno spłonął jeden z największych obozów dla uchodźców na greckiej wyspie Lesbos. Chodzi o obóz w miejscowości Moria na Lesbos, który został w ubiegłym tygodniu niemal całkowicie zniszczony przez kilka powstałych równocześnie pożarów.

Wiceminister SWiA Bartosz Grodecki podkreślił z kolei, że w odpowiedzi na apel strony greckiej, Polsce udało się przygotować i zakupić 156 domów modułowych, które zostaną przekazane do Grecji. "Myślę, że to bardzo ważny gest solidarności, pomocy dedykowanej, bardzo dobrze wpisującej się w realizowaną przez polski rząd politykę pomocową" - dodał.

Wilk wskazywał, że domy modułowe są sprawdzonym sposobem na poprawę warunków życia w obozach dla uchodźców i mogą dać ludziom, którzy wielokrotnie musieli uciekać, namiastkę domu. "Namioty po pół roku już się nie nadają do użytkowania, są podarte, zniszczone, namioty płoną, (...) są też niszczone przez wichury" - wskazywał, dodając, że domy modułowe są odporne na pożary i wichury.

Minister ds. europejskich Konrad Szymański mówił, że kryzys migracyjny jest problemem europejskim i wymaga "europejskich rozwiązań". "Dlatego od samego początku Polska przedstawia całą listę spraw, zadań, w których chętnie bierzemy udział, budujemy europejską jedność wokół tych instrumentów, działań, które są skuteczne i przynoszą realną pomoc. Co więcej - które nie przynoszą żadnego politycznego podziału wewnątrz wspólnoty, która jest doświadczana politycznymi podziałami ponad miarę" - powiedział.

Wskazywał, że Polska buduje coraz większą zdolność do niesienia pomocy humanitarnej i rozwojowej, wzmocniona została także pozycja mającej siedzibę w Warszawie Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX. "Wzmocniliśmy tę agencję od strony finansowej, (...) rozszerzyliśmy jej kompetencje, by mogła bardziej skutecznie kontrolować nasze granice zewnętrzne" - wskazywał.

Szymański podkreślał, że Polska "poczuwa się do europejskiej solidarności i ma wizję, w jaki sposób Europa powinna reagować na kryzys migracyjny". "Z jednej strony to kontrola granic, z drugiej strony pomoc humanitarna, rozwojowa, przeciwdziałanie źródłom tego kryzysu, z którym mamy do czynienia dziś w szczególności na południu Europy. To są skuteczne narzędzia, które niosą realną pomoc" - oświadczył.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński pytany był podczas konferencji o plany prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, który w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zapowiedział, że zwróci się do MSZ o spotkanie ws. przedstawienia możliwości wsparcia przez Poznań określonej liczby osób poszkodowanych w pożarze obozu na greckiej wyspie Lesbos.

"My oczywiście jako rząd jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy czy z samorządami, czy z organizacjami pozarządowymi. Natomiast jednoznacznie i w bardzo jasny sposób podkreślamy, że według nas - i nie tylko według nas, ale też według w zasadzie coraz szerszej grupy ekspertów, którzy analizują to, jak funkcjonuje polityka azylowa w UE przez ostatnich kilka lat - to właściwym sposobem jest przede wszystkim udzielanie tej pomocy tam, gdzie są źródła kryzysów" - powiedział. (PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

sdd/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Prezydium Episkopatu ws. Konwencji Stambulskiej: małżeństwo to trwały związek kobiety i mężczyzny

2020-09-17 13:27

[ TEMATY ]

małżeństwo

Konferencja Episkopatu Polski

konwencja stambulska

Adobe Stock

Prezydium Episkopatu wydało oświadczenie w sprawie toczącej się debaty na temat przyjętej 11 maja 2011 roku „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” zwanej Konwencją Stambulską. Przypomina stanowisko biskupów Europy Środkowej wzywające do jej odrzucenia. Popiera równocześnie inicjatywę obywatelską zastąpienia jej Międzynarodową Konwencją Praw Rodziny.

Prezydium Episkopatu zwraca uwagę na to, że w Konwencji Stambulskiej jest mowa o tym, iż „jedną z przyczyn przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest religia i tradycja” (art. 12 ust. 5). W związku z tym Konwencja domaga się od państw ją przyjmujących, aby promowały „zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn”. Biskupi przypominają jednak, że małżeństwo to „trwały związek kobiety i mężczyzny” i podkreślają ich „dopełniające się role: macierzyństwo i ojcostwo”, które „nie są stereotypami kulturowymi, ale fundamentem życia człowieka i społeczeństwa, zgodnie z wolą samego Stwórcy”.

Biskupi zachęcają, aby wspierać wszelkie zmiany w prawie karnym mające służyć większej ochronie i bezpieczeństwu życia rodzinnego. Przypominają, że „głównymi źródłami kryzysowych zjawisk w życiu rodzinnym, przechodzących niekiedy w patologię i przemoc są: alkoholizm, narkomania i inne uzależnienia, a także pornografizacja kultury masowej oraz związane z nią uprzedmiotowienie kobiety i dehumanizacja życia seksualnego”.

BP KEP

Publikujemy pełny tekst oświadczenia:

Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w sprawie Konwencji Stambulskiej:

Wobec toczącej się aktualnie w naszym kraju debaty na temat utrzymania w mocy lub wypowiedzenia przyjętej dnia 11 maja 2011 roku w Istambule „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”, zwanej powszechnie Konwencją Stambulską, pragniemy niniejszym przypomnieć, że w tej sprawie zgodne stanowisko przyjęło już zgromadzenie biskupów Europy Środkowej, którzy wezwali do odrzucenia tego dokumentu.

Równocześnie z uznaniem przyjmujemy powstanie społecznej inicjatywy ustawodawczej na rzecz wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej i zastąpienia jej Międzynarodową Konwencją Praw Rodziny, zachęcając do wspierania tej akcji.

Całkowicie słusznie Konwencja Stambulska pragnie walczyć z dyskryminacjami wynikającymi z różnicy płci (ang. sex, franc. sexe), czyli biologicznych różnic między kobietą a mężczyzną. Jednakże obok tego Konwencja wprowadza elementy ideologii gender, mówiąc o konieczności zwalczania różnego rodzaju dyskryminacji związanych z gender (franc. genre). Wielokrotnie występujące w tym dokumencie pojęcie gender – tłumaczone na język polski jako „płeć społeczno-kulturowa” – oznacza, według Konwencji, „społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn” (por. Konwencja Stambulska, art. 3 lit. c).

Co więcej, w Konwencji Stambulskiej jest mowa również o tym, że jedną z przyczyn przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest religia i tradycja (por. tamże, art. 12 ust. 5). Dlatego też Konwencja domaga się od państw ją przyjmujących, aby promowały „zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn” (por. tamże, art. 12 ust. 1), oraz aby wprowadziły „do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji (…) treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn [a także] niestereotypowych ról społeczno-kulturowych” (por. tamże, art. 14 ust. 1).

Tymczasem małżeństwo, czyli trwały związek kobiety i mężczyzny, oraz ich dopełniające się role: macierzyństwo i ojcostwo, które stanowią również polskie wartości konstytucyjne, nie są stereotypami kulturowymi, ale fundamentem życia człowieka i społeczeństwa, zgodnie z wolą samego Stwórcy (por. Rdz 1, 27-28).

Wspieramy również – i zachęcamy, aby wspierać – wszelkie zmiany w polskim prawie karnym, które służą jeszcze większej ochronie i bezpieczeństwu życia rodzinnego. Przypominamy, że głównymi źródłami kryzysowych zjawisk w życiu rodzinnym, przechodzących niekiedy w patologię i przemoc, są: alkoholizm, narkomania i inne uzależnienia, a także pornografizacja kultury masowej oraz związane z nią uprzedmiotowienie kobiety i dehumanizacja życia seksualnego.

Abp Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Abp Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

Bp Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 17 września 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Para prezydencka zainaugurowała drugą edycję akcji sadzenia drzew „sadziMY”

2020-09-18 15:23

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Agata Kornhauser‑Duda

PAP/Adam Warżawa

Prezydent Andrzej Duda wraz z żoną Agatą Kornhauser-Dudą zainaugurował w piątek II edycję ogólnopolskiej akcji sadzenia drzew "sadziMY". W ramach akcji przygotowano milion sadzonek do odebrania w siedzibach nadleśnictw i regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych.

Para prezydencka wzięła udział w sadzeniu drzew na terenie leśnictwa Zdroje w Nadleśnictwie Lipusz (woj. pomorskie), najbardziej zniszczonym przez huragan w sierpniu 2017 r. W ramach tegorocznej edycji akcji "sadziMY" dla chętnych przygotowano milion sadzonek do odebrania w siedzibach wszystkich 430 nadleśnictw oraz 17 regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Polsce.

Prezydent w rozmowie z Polsat News zachęcał wszystkich do udziału w akcji. "To po pierwsze rozwijanie lasów w Polsce, po drugie to czyste powietrze, bo przecież drzewa nie tylko produkują dla nas tlen, ale przede wszystkim pochłaniają dwutlenek węgla i likwidują zanieczyszczenia. To jest ich wielka rola dla nas, dla naszego zdrowia, samopoczucia" - wskazywał prezydent. Podkreślał, że tam, gdzie są drzewa, tam można również odpocząć, co jest niezwykle cenne.

"Zachęcam wszystkich do tego, bo to jest także przyłożenie własnej ręki do ochrony klimatu nie tylko w Polsce, ale na całym świecie" - podkreślił prezydent.

Jeszcze przed przybyciem pary prezydenckiej, odbyła się konferencja prasowa ministra środowiska Michała Wosia, wiceminister środowiska Małgorzaty Golińskiej, doradcy prezydenta RP ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej Pawła Sałka dyrektora generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Koniecznego, zastępcy Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych – Szefa Logistyki gen. Bogdana Dziewulskiego.

„Nie tylko polscy leśnicy, ale każdy z nas może włączyć się w to, aby Polska była coraz bardziej zielona, zalesiona” – powiedział minister środowiska. Woś stwierdził, że „wbrew manipulacjom polskie lasy mają się dobrze”. „Stan lasów jest coraz lepszy, jest ich coraz więcej, zarówno pod względem powierzchni, jak i zasobności”- dodał. Podziękował wszystkim osobom, zaangażowanym w troskę o dziedzictwo, jakim są polskie lasy.

Paweł Sałek zwrócił uwagę, że lasy pełnią funkcje gospodarcze, przyrodnicze, turystyczne i społeczne. Zaznaczył, że formuła organizacyjno-prawna Lasów Państwowych jest szczególnie bliska prezydentowi Dudzie. „Model gospodarki leśnej prowadzony w polskich lasach jest najlepszy w Europie, a być może na świecie. To oznacza, że ta zrównoważona gospodarka leśna, która daje możliwość pozyskiwania różnego rodzaju dóbr i to, że lasy są powszechnie otwarte i dostępne dla obywateli pokazuje, że ta instytucja sama się finansuje, pomaga w ochronie przyrody i wypełnia wiele funkcji edukacyjnych” – powiedział doradca prezydenta.

Małgorzata Golińska zwróciła uwagę, że akcja „sadziMY” spełnia funkcję nie tylko edukacyjną, ale również integracyjną. „Dzisiaj, dzięki inicjatywie pana prezydenta, spotkają się tutaj leśnicy, a także Wojsko Polskie, służby mundurowe, uczniowie, studenci, wolontariusze. To pokazuje, że całe polskie społeczeństwo czuje się odpowiedzialne za polską przyrodę, środowisko i lasy” – zaznaczyła.

Wskazała, że ustawa o lasach nakłada na leśników obowiązek odnowienia lasu w ciągu 5 lat. Ponadto leśnicy są zobligowani do zachowania ciągłości trwania lasu i jego różnorodności biologicznej. "Działania podejmowane przez leśników to nie tylko odnawianie powierzchni lasów po nawałnicach, to również przebudowa drzewostanów w taki sposób, by stawały się one bardziej stabilne i odporne na sytuacje, z którymi przyjdzie im się mierzyć, np. susze, szkodliwe opady” – mówiła Golińska.

Dyrektor generalny Lasów Państwowych podkreślił, że "huragan 100-lecia" był największym takim kataklizmem w historii Lasów Państwowych. W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. nawałnice połamały i wywróciły miliony drzew na powierzchni ok. 70 tys. ha w pasie od Dolnego Śląska przez Wielkopolskę, Kujawy po Kaszuby. Szacuje się, że w ciągu jednej nocy huragan uszkodził, połamał lub przewrócił nawet kilkanaście milionów drzew na obszarze dwa razy większym od Warszawy.

„Uszkodzonych zostało 100 tys. hektarów lasów, z czego 29 tys. uległo całkowitemu zniszczeniu. Największe straty objęły cztery dyrekcje – w Gdańsku, Toruniu, Poznaniu, Szczecinku” - mówił Konieczny. Dodał, że w samym Nadleśnictwie Lipusz szkody wystąpiły na obszarze ok 18 tys. hektarów. „W ciągu jednej nocy 80 proc. powierzchni nadleśnictwa z punktu widzenia gospodarczego, przyrodniczego, społecznego przestało istnieć” – powiedział szef LP.

Poinformował, że do tej pory leśnicy posadzili tutaj nowe drzewa na powierzchni 1620 ha. „Wiosną tego roku odnowiono ponad 1030 ha, a tej jesieni nasadzenia obejmą kolejne 140 ha. Całkowity koszt likwidacji skutków klęski i odtwarzania lasów w Nadleśnictwie Lipusz do zakończenia odnowień w 2023 roku wyniesie około 25 milionów złotych, natomiast w skali całego kraju będzie to ponad miliard złotych” – przekazał Konieczny.

Akcja „sadziMY” jest inicjatywą prezydenta Dudy. Inauguracja pierwszej edycji przedsięwzięcia miała miejsce w kwietniu 2019 r. Wówczas para prezydencka wspólnie z 1000 uczestników wzięła udział w sadzeniu drzew w leśnictwie Jakubowo w Nadleśnictwie Rytel, także zniszczonych przez huragan w sierpniu 2017 r. Dzisiaj rośnie tam m.in. około 300 tys. posadzonych wtedy dębów. Podczas I edycji akcji Polakom przekazano blisko 120 tys. sadzonek drzew. (PAP)

Autorka: Anna Machińska, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

anm/ sdd/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję