Reklama

Abp Depo: Zaufajmy Bogu na wzór Maryi

2014-02-06 12:32

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Ks. Paweł Rytel-Andrianik: - Ksiądz Arcybiskup przyjeżdża po raz pierwszy na Ad limina. Prosimy o podzielenie się swoimi doświadczeniami z tych pierwszych dni pobytu u Ojca Świętego i w kongregacjach.

Abp Wacław Depo: - Bardzo jestem wdzięczny za te spotkania u grobów apostolskich i z papieżem Franciszkiem, dlatego że dane mi jest rzeczywiście po raz pierwszy uczestniczyć w takiej wizycie. Trzeba ją widzieć w kategoriach zadania tego roku, który Kościół w Polsce przeżywa pod hasłem ”Wierzę w Syna Bożego”. Ta nasza wiara w Jezusa jako Zbawiciela łączy się z wiarą w Kościół, a dzisiaj hasło „Jezus TAK, Kościół NIE, jest na porządku dziennym. I to nie tylko w Europie Zachodniej, ale również w Polsce. Czyli że Kościół nie jest odbierany w kategoriach wiary, tylko instytucji czysto ludzkiej. Dlatego jestem wdzięczny Panu Bogu za tę wizytę. Możemy tutaj dopełnić te formy artykułu wiary, że wiara w Jezusa jest również wiarą w Kościół. Nie ma Kościoła poza Jezusem. Bardzo się cieszę, że na samym początku naszej wizyty mieliśmy Mszę św. w Bazylice Santa Maria Maggiore , czyli w kościele poświęconym Matce Bożej, która jest pewną drogą - podkreślam PEWNĄ - drogą do Jezusa, dlatego że jej sposób przeżywania wiary, czyli uwierzenia w łaskę od Boga, a jednocześnie trwania przy Jezusie we wszystkich jego tajemnicach - jest również naszą drogą. Mówią to jako biskup częstochowski, którego zadaniem dzisiaj jest trwać razem z Maryją i wsłuchiwać się w to, co Jej Syn powie. Dlatego ta wiara, wiara w Syna Bożego na wzór Maryi jest nam tutaj potwierdzona bardzo często na różnych drogach i różnych spotkaniach.

- A kiedy Ksiądz Arcybiskup odwiedza różne kongregacje i przedstawia się, że jest z Jasnej Góry, z Częstochowy, czy jest to bliskie tym, którzy pracują w Watykanie?

- Pierwszą łaską, którą otrzymałem wchodząc na spotkanie do Kongregacji ds. Kultu Bożego i Sakramentów był obraz Matki Bożej Częstochowskiej na głównej ścianie po prawej stronie. Dlatego uśmiechnąłem się, że Ona już mnie tam uprzedziła. Ja przychodzę po raz pierwszy, a Ona jest już tu obecna w tym naszym ukochanym obrazie. Dzisiaj byliśmy w Radzie ds. Służby Zdrowia i również ten akcent maryjny i jasnogórski się pojawił przez abp. Zimowskiego. Dlatego gdziekolwiek przebywamy np. dzisiaj w Bazylice św. Jana na Lateranie też jest w bocznej kaplicy Matka Boża Częstochowska. Kult maryjny jest duszą polskiego katolicyzmu, i on musi być nie tylko potwierdzony jako dziedzictwo, ale pomnożony przez nasz sposób zaufania Panu Bogu. Nie znajduję piękniejszego określenia, jak życzenia Ojca Świętego Benedykta XVI jeszcze przed jego ustąpieniem z urzędu, kiedy mówił nam, Polakom, na progu roku 2013, żebyśmy na nowo zaufali Bogu we wszystkim właśnie na wzór Maryi i to jest to dla nas ciągle zadanie.

Reklama

- Ksiądz Arcybiskup został wybrany przez Episkopat Polski jako odpowiedzialny za środki społecznej komunikacji. Odbyło się już spotkanie w komisji papieskiej Komisji ds. środków społecznego przekazu.

Tak, spotkanie z abp. Claudio Maria Celli który, przewodzi tej radzie, było bardzo budujące. Po wysłuchaniu naszej relacji, która dotyczyła spraw określanych „darem” dla Kościoła, a takim np. jest sprawa diecezjalnych rozgłośni katolickich, podlegających bezpośrednio biskupom, które w 19 miejscach w Polsce przekazują prawdę związaną z ewangelizacją i służą misyjności Kościoła. Ale trzeba podkreślić ich znaczenie dla formacji stałej naszych wiernych.

Abp Celli pokazał nam różne statystyki związane z sieciami społecznościowymi. Facebook czy Twitter czy internet w ogóle to całe pole do pozyskania. W sieci wolność wyboru danej stacji lub danego miejsca rzeczywiście zależy od każdego człowieka. I dlatego tutaj trzeba wzmocnić - ja to podkreślam i będę zawsze podkreślał - naszą modlitwę do Ducha Świętego. Nie chciejmy polegać tylko na własnym rozeznaniu, ale prośmy o światło Ducha Świętego, w tym co czytamy, w tym co oglądamy, żeby to umieć przefiltrować. Trzeba się pytać, czy to jest prawdziwe, czy to jest dobre i czy to jest konieczne. To są takie trzy sita, które trzeba zawsze brać pod uwagę, kiedy się człowiek napełnia daną treścią czy obrazem, a później to przekazuje innym. Jeśli potraktujemy to tylko w kategoriach spożywania tego materiału, to możemy nie rozeznać, gdzie jest prawda, gdzie jest kłamstwo, gdzie jest dobrą, gdzie jest zło.

Podkreślaliśmy w tym spotkaniu formację związaną ze studiami na uniwersytetach, takich jak KUL, UKSW czy Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie.

Na każdym miejscu, gdzie się spotykamy, podkreśla się wartość, jak i również zadanie Radia Maryja oraz Telewizji Trwam. Nieustanne powraca pytanie, jaka byłaby Polska, jaki byłby dzisiaj jej kształt od strony wewnętrznej, gdyby nie było tego katolickiego środka społecznego przekazu. Tutaj nie chodzi o dzielenie się na lepszych i gorszych tylko chodzi o to, że każdy może korzystać z tego przekazu. Tutaj jest pewna niesprawiedliwość w stosunku do Ojca założyciela, że on jest dzisiaj nadal tak mocno atakowany - w kabaretach, takich czy innych odniesieniach. Jak się pokazuje ojciec dyrektor - już jest obraz negatywny, a nie widzi się tego w całości, tych dzieł ewangelizacyjnych - radio, telewizja, „Nasz Dziennik” czy Wyższa Szkoła Kultury Medialnej i Społecznej. Jest to dobro, które już kształtuje pokolenia, już dzisiaj biorące wolności i prawdę w swoje ręce. Dlatego chciejmy dziękować Bogu, że możemy się dalej rozwijać i bardziej profesjonalnie przygotowywać do służby a nie do manipulacji.

WYPOWIEDŹ AUDIO


Tagi:
abp Wacław Depo ad limina

Białoruscy biskupi u papieża: Franciszek dał nadzieję, że przyjedzie

2018-02-01 17:59

RV / Watykan (KAI)

Episkopat Białorusi rozpoczął wizytę ad limina. Dziś białoruscy biskupi byli u papieża Franciszka. Czuliśmy się, jakby ojciec rozmawiał ze swymi dziećmi – powiedział po audiencji abp Tadeusz Kondrusiewicz metropolita mińsko-mohylewski.

ACKI/pixabay.com

„Trzeba było przedstawić informacje, osiągnięcia, problemy. Jak powiedzieliśmy, co było 25 lat temu, a co jest dzisiaj, że było 60 księży, a dziś jest 500, że są nowe struktury, parafie, silne media, to papież tylko kiwał z podziwu głową. A potem papież powiedział: «Zadawajcie pytania, ja będę zadawał pytania». I w ten sposób minęły dwie godziny jakby to było 15 minut. Było to bardzo ciekawe. Papież najbardziej interesował się duszpasterstwem, duszpasterstwem młodzieży i rodzin. Interesował się formacją duchowieństwa, stałą formacją, a także w seminariach. Po prostu powiedział nam: «Bądźcie bliżej księży!». Oczywiście, rozmawialiśmy o relacjach Kościół-państwo. Z jednej strony, te relacje są poprawne, bo otrzymujemy pozwolenie na budowę kościołów, na pielgrzymki i nabożeństwa, choć trzeba pochodzić za tym. Ale są też problemy, problemy przede wszystkim z księżmi z zagranicy, z pozwoleniami na pobyt.

Papież był bardzo zdziwiony. Powiedział: «To jak w Chinach! A przecież świat jest zglobalizowany, Kościół się wzbogaca, gdy ktoś przyjedzie z zagranicy». A dla nas jest to wielki problem. Oczywiście, zapytaliśmy, kiedy wreszcie noga Następcy św. Piotra stanie na ziemi białoruskiej. Papież odpowiedział, że w tym roku jest to niemożliwe, bo planu są już zaklepane. «Ale bardzo bym chciał nawiedzić tę ziemię. Prezydent mnie zaprosił» – powiedział Franciszek. Dał nadzieję, że przyjedzie. Bez żadnych uwarunkowań. Bardzo ciekawiły go też relacje z innymi wyznaniami, szczególnie z Kościołem prawosławnym. Pojawiają się niekiedy jakieś małe problemy, ale trzeba powiedzieć, że większych problemów nie mamy. Bardzo był z tego zadowolony” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Kondrusiewicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: módlmy się za ofiary tragedii w Tatrach

2019-08-23 12:29

ja, Archidiecezja Krakowska, lk / Kraków (KAI)

Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci, za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych – powiedział abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski po czwartkowej tragedii w Tatrach.

Artur Stelmasiak/Niedziela

W specjalnie wystosowanym nagraniu abp Marek Jędraszewski zapewnił o modlitwie własnej i całej archidiecezji krakowskiej za ofiary tragedii w Tatrach, osoby ranne i ich bliskich. Podziękował też osobom, które zaangażowały się w akcję ratunkową i poleca wszystkich Matce Bożej Królowej Tatr.

"Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci. Pragniemy modlić się za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, za osoby znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych" – powiedział abp Marek Jędraszewski.

Według najnowszych informacji, w wyniku gwałtownej burzy od uderzeń piorunów po polskiej i słowackiej stronie Tatr zginęło 5 osób, w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób jest poszkodowanych. To jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii polskich gór. Akcja poszukiwawcza zaginionych osób ciągle trwa.

Tymczasem w piątek przed południem zakończona została akcja ratownicza grotołazów, którzy utknęli w Jaskini Śnieżnej. Dwaj mężczyźni byli poszukiwani od soboty 17 sierpnia. W czwartek wieczorem udało się zlokalizować ciało jednego z grotołazów. Ratownicy TOPR zakładają, że drugi zaginiony mężczyzna również nie żyje. Wkrótce rozpocznie się akcja wydobywania ich ciał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem